wtorek, 10 lutego 2009

BIBLIA – NOWY TESTAMENT

Wprowadzenie

Pismo święte Starego i Nowego Testamentu to księga o podstawowym znaczeniu dla wyznawców judaizmu (pierwsza część) i chrześcijaństwa (całość). Stanowi także wielką skarbnicę gatunków, motywów, symboli, które odżywają ciągle na nowo jako inspiracja lub tworzywo literackie w dziełach pisanych na różnych kontynentach, w różnych językach. Do tej księgi odwołują się także przedstawiciele innych dziedzin sztuki. Popularność Biblii mierzy się niezliczoną ilością przekładów na liczne języki. Zasięg jej oddziaływania obejmuje bez mała wszystkich ludzi na świecie. Niektóre symbole i teksty biblijne znają także zdeklarowani ateiści. Wobec tych imponujących faktów można bez ryzyka popełnienia błędu stwierdzić, że Pismo święte jest niezaprzeczalną podstawą kultury europejskiej, ciągle pulsującym źródłem wiedzy o Bogu i świecie.
Biblia jest księgą złożoną z różnego rodzaju pism, powstałych na przestrzeni długiego okresu czasu, utrwalonych przez różnych autorów działających pod wpływem natchnienia płynącego od Boga. Zawiera więc księgi zróżnicowane pod wieloma względami, przede wszystkim formalnie i językowo. Dlatego też to wielkie dzieło można czytać, interpretować i analizować jako zbiór tekstów literackich. Religijnego i literackiego charakteru Pisma świętego nie sposób jednak rozpatrywać bez uznania nierozerwalności obu tych cech, z takim założeniem podejmujemy więc refleksję nad wybranymi księgami Nowego Testamentu.
Przed przystąpieniem do rozważań nad fragmentami Pisma świętego polecamy lekturę Wprowadzenia do Biblii zawartego w podręczniku szkolnym.1 Równocześnie przypominamy, że w ramach naszej serii zostało wydane opracowanie ksiąg Starego Testamentu.2


Układ pism Nowego Testamentu

Pismo święte składa się z dwu części: Starego i Nowego Testamentu. Pierwsza z nich liczy 46 ksiąg, które powstawały w czasie przekraczającym tysiąc lat (od XIII do I w. p.n.e.) i przedstawiają miłość Boga do narodu wybranego (Izraelitów). Druga część składa się z 27 ksiąg spisanych w drugiej połowie I wieku po narodzeniu Chrystusa (51-96 r.) i obrazuje miłość Boga skierowaną do wszystkich ludzi na całym świecie, której najwspanialszym dowodem jest ofiara Syna Bożego podjęta dla odkupienia grzechów całej ludzkości.
Nowy Testament obejmuje cztery Ewangelie (św. św. Mateusza, Marka, Łukasza, Jana) – autorstwa uczniów Jezusa Chrystusa, którzy zadbali o przedstawienie działalności Mistrza i Odkupiciela oraz o spisanie Jego wypowiedzi – dalej następują Dzieje Apostolskie i listy oraz Apokalipsa św. Jana. Nowy Testament jest w stosunku do Starego zbiorem o wiele skromniejszym, jeżeli wziąć pod uwagę objętość pism. Powstały one w przeważającej większości w języku greckim (z wyjątkiem Ewangelii według św. Mateusza napisanej prawdopodobnie po aramejsku), w krótkim przedziale czasu (pół wieku). W związku z tym można mówić o bardziej jednolitym charakterze Nowego Testamentu.
Przedmiotem naszej refleksji będą fragmenty Ewangelii (wybrane przypowieści), Pierwszego listu do Koryntian (Hymn o miłości) oraz Apokalipsy św. Jana – a więc teksty przewidziane w programie szkoły średniej jako lektura dla klasy pierwszej. Podstawowy wybór w niewielkim stopniu rozszerzymy3, zaś refleksji nad tekstami będzie towarzyszyła informacja o ich autorach i okolicznościach powstania wsparta opiniami badaczy Pisma świętego.


Moralizatorski charakter przypowieści biblijnych

Nowy Testament rozpoczynają cztery Ewangelie spisane przez Apostołów: Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Autorzy ukazują kolejne fakty z działalności Jezusa Chrystusa wśród ludzi, przede wszystkim opisują zdarzenia cudowne i przedstawiają naukę Mistrza zawartą najczęściej w formie przypowieści. Trzy pierwsze spośród wymienionych Ewangelii charakteryzują się wieloma podobieństwami, stąd nazywane są synoptycznymi. Czwarta odbiega od poprzednich stylem, a niekiedy też treścią.4
Przypowieści biblijne są relacjami z wypowiedzi Jezusa. Posługiwał się taką formą, by przekazać swoją naukę o Królestwie Bożym, o zasadach moralnych, według których należy postępować zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym. O. Augustyn Jankowski pisze: W Jego [Jezusa] nauczaniu, odczytywanym przez nas dziś z Ewangelii, przypowieści są środkiem pierwszego rzędu, środkiem stosowanym przez cały czas publicznej działalności. Niemal ciągle Jezus daje obrazom pierwszeństwo przed zasadami abstrakcyjnymi. Przypowieści – to Jego świadoma pedagogia. [...] Jeśli bowiem Jezus wolał mówić raczej obrazami niż przy pomocy abstrakcyjnych pojęć, to chyba po to, by łatwiej mogły Go zrozumieć masy ludzi prostych. Nadto przecież przypowieści ewangelijne posługują się obrazami zaczerpniętymi z codziennej obserwacji życia lub czynią aluzję do zdarzeń.5 Autor przywołuje konkretne przykłady sytuacji i bohaterów przypowieści, i stwierdza, że chociaż są liczne i zróżnicowane, łatwo można je odczytywać i interpretować.
Preferowana przez Jezusa forma wypowiedzi stanowi gatunek literacki oparty na konstrukcji porównania dwóch elementów (grec. parabolé – zestawienie obok siebie). Pierwszy z nich jest obrazem wziętym z życia codziennego, z rzeczywistości znanej rozmówcy lub czytelnikowi. Drugi składnik czy człon przypowieści nie jest już dostępny zmysłom, gdyż leży w sferze pojęciowej. Rzeczy konkretne i znane z obrazu rzeczywistości doświadczalnej w takim zestawieniu mają za zadanie zilustrować prawdę wyższego rzędu, duchową. Parabola więc – to rozbudowane porównanie oparte na podobieństwie, jakie zachodzi między bardzo różnymi płaszczyznami rzeczywistości.6 Przykładem może być choćby porównanie ziarnka gorczycy do Królestwa Bożego w aspekcie rozwoju i wzrastania.
Fabuła przypowieści jest schematyczna, przejrzysta, angażująca postaci przeciwstawione sobie pod różnymi względami (technika czarno-biała), służy przedstawieniu prawd religijnych i moralnych, ukazaniu właściwej drogi postępowania. Poza treścią dającą się odczytać dosłownie kryje się głębszy pokład znaczeniowy. Dotarcie do tego alegorycznego odczytania pozwala zrozumieć naukę zawartą w przypowieści. Osoby określone są jednoznacznie, z uwypukleniem pewnych cech charakteru, które mają służyć celom dydaktycznym. Nie są to postaci historyczne, posiadające imiona i nazwiska, określony bagaż doświadczeń życiowych, ale bohaterowie uogólnieni (określeni zawodowo lub społecznie, rodzinnie itp.) pokazani w jakiejś sytuacji życiowej. Taka prezentacja prowadzi do podsumowania, z którego jasno wynika przesłanie moralne.
Przypowieści biblijne bywają niekiedy wyposażone w elementy przynależne innym gatunkom literackim. Odmianą przypowieści, dosyć często spotykaną na kartach Biblii jest przykład (łac. exemplum), pozbawiony „drugiego dna”, sensu alegorycznego. Służy on propagowaniu pewnych postaw i również opiera się na przeciwstawieniu postaci odmiennie reagujących na dane zjawisko lub różniących się skrajnie, jeśli chodzi o cechy charakteru (np. bogacz i Łazarz).
Parabola to gatunek krewny baśni, mitowi. W uogólnieniu zjawisk czy sytuacji tkwi uniwersalny wydźwięk nauki. Dotyczy ona każdego, kto odnajduje się w postawie bohatera, bez względu na czas historyczny, miejsce itp. Mądrościowy charakter paraboli i jej ponadczasowość pozwalają odczytywać ją na nowo, aktualizować w kontekście osobistej sytuacji czytelnika. Interpretacja przypowieści, choć prowadząca do jednoznacznych ocen w kategoriach dobra i zła, pozwala odnosić jej treść do indywidualnych przeżyć i przemyśleń.
Przypowieści są krótkimi formami wypowiedzi. Ponieważ dążą do przedstawienia jakichś ogólnych prawideł życia, prawd moralnych i religijnych, nie zawierają szczegółów. Narracja prowadzi do dydaktycznego celu poprzez jasne, przejrzyste zestawienie postaw, cech itp.
Gatunek ten chętnie podejmowano w twórczości literackiej, zwłaszcza stylizowanej na pisma Nowego Testamentu, (np. Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego A. Mickiewicza). Wykorzystywali ją twórcy powieści: F. Kafka, A. Camus (Dżuma), E. Hemingway (Stary człowiek i morze) i inni.


Założenie i rozwój Królestwa Bożego w przypowieściach

Jezus mówił wiele o Królestwie Bożym, o jego wzroście i dynamice rozwoju. To zagadnienie przedstawił m.in. w przypowieściach o siewcy, ziarnku gorczycy i zaczynie chlebowym. Przypowieść o siewcy (Mk 4, 2-9)7 Jezus wygłosił, by poprzez wyrazistą fabułę przedstawić założenie i rozwój Królestwa Bożego. Rozsiewane przez siewcę ziarna padają w różne miejsca i zależnie od podłoża – mogą zostać stracone lub też dać życie roślinom, które później wydadzą owoce. Jedno z nich padło na drogę i wydziobały je ptaki, inne uschło w miejscu skalistym, jeszcze inne – choć wzrastało – zostało zagłuszone przez ciernie i nie mogło owocować. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny (Mk 4,8). Tę przypowieść, którą Jezus opowiedział tłumowi słuchaczy nad jeziorem, podaje także Mateusz (13, 1-9) i Łukasz (8, 4-8). W tych trzech Ewangeliach synoptycznych czytamy dalej o tym, że zachęcony pytaniami uczniów Mistrz wyjaśniał, dlaczego posługuje się przypowieściami Otóż – jak mówi – jest to przystępny sposób ukazania ludowi tajemnicy Królestwa Bożego. W przekazie wymienionych trzech ewangelistów znajdujemy też Wyjaśnienie przypowieści o siewcy (Mt 13, 18-23; Mk 4, 14-20; Łk 8, 9-15), jakie Jezus przekazał uczniom. Jest to zarazem wzorzec, jak należy tłumaczyć ukryte w parabolach treści ogólne. Pozostańmy przy relacji św. Marka:
Siewca sieje słowo. A oto co ci [posiani] na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk i prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przejmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.
Jezus szczegółowo nakreślił w przypowieści warunki, w jakich kształtuje się Królestwo Boże, i z równym staraniem wyjaśniał uczniom głębszy sens przenośni. Przedstawiona sytuacja skupia uwagę na losie wysianych ziaren. Chociaż wiele z nich ulega zniszczeniu, nie ma powodu do niepokoju o przyszłość Królestwa Bożego, bowiem te, które padły na żyzną glebę, owocują bardzo obficie.
Podobny wniosek płynie z Przypowieści o zasiewie (Mk 4, 26-29), która kładzie nacisk na to, że ziarno ma w sobie życiodajną siłę, zaś Królestwo Boże wzrasta i rozwija się podobnie – również zawiera w sobie immanentną siłę rozwoju, taką moc żywotną, która je doprowadzi do wypełnienia eschatologicznego.8
Siłę wzrostu Królestwa Bożego najkrócej i najpełniej oddaje Przypowieść o ziarnku gorczycy, które – choć bardzo małe – wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu (Mk 4, 32). W tej paraboli Jezus wprost porównuje Królestwo Boże do ziarnka gorczycy – od razu wyjaśnia cel swoich słów o najmniejszym i najsilniejszym z ziaren.
Dynamikę Królestwa Bożego obrazuje też porównanie go do zaczynu chlebowego zakwaszającego dużą ilość mąki (Mt 13, 33; Łk 13, 20). Omówione przykłady pokazują jeden z celów przypowieści – przekazanie i zobrazowanie pewnej prawdy religijnej. Taki sens mają także inne przypowieści, np. o sieci, o skarbie i perle, o chwaście. Niektóre łączą w sobie obraz jakiejś uogólnionej prawdy z nauką moralną, np. Przypowieść o chwaście (Mt 13, 24-30) pokazująca los zboża (prawych dzieci Bożych) i skazanego na zniszczenie chwastu (hołdujących zgorszeniu i nieprawości). Konfrontacja obu roślin, a zarazem postaw ludzkich w kontekście przyszłej nagrody lub kary, pozwala jednoznacznie ocenić ich wartość i świadomie wybrać jeden z ukazanych modeli do realizacji we własnym życiu.


Miłosierny Samarytanin – wzór do naśladowania

Miłosierny Samarytanin – to przypowieść czy raczej exemplum (przykład) zawarte w Ewangelii św. Łukasza ( 10, 30-37). Przedstawia człowieka potrzebującego pomocy. Szedł on z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go ograbili i ciężko ranili. Pozostawionego przy drodze obojętnie mijali przechodnie, nawet kapłan. Dopiero Samarytanin wzruszył się losem nieszczęśnika, opatrzył jego rany, troskliwie pielęgnował, zaś później zostawił pod opieką właściciela gospody, ofiarowując mu za to zapłatę. Obiecał, że wracając tą samą drogą znowu odwiedzi gospodę i zwróci koszty pobytu rannego, jeżeli przekroczą pozostawioną sumę. Opowieść kończy się moralizatorskim podkreśleniem właściwej postawy: „Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” On odpowiedział: „Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 36-37).
Ta wypowiedź Jezusa ilustruje na przykładzie praktyczną realizację Nowego przykazania, zobowiązującego ludzi do wzajemnej miłości. Do miłosiernego gestu okazał się zdolny ten, po którym – w myśl utartego stereotypu – można było spodziewać się obojętności i lekceważenia. Samarytanie – to znienawidzona przez Żydów nacja mieszkańców etnicznych, odszczepieńców i błędnowierców.9 Jednak nie kapłan, ani lewita ofiarują pomoc potrzebującemu, a właśnie 6w znienawidzony Samarytanin poświęca czas i własne pieniądze, by ratować rannego Żyda.
Przykład miłosierdzia i wrażliwości na krzywdę bliźniego bez względu na jego pochodzenie czy jakiekolwiek inne sprawy jest szczególnie wyrazisty, jeżeli w grę wchodzą przedstawiciele obu wzajemnie nie akceptujących się narodów. Jezus pokazuje, że wszyscy ludzie są braćmi i każdy człowiek zasługuje na szacunek i miłość drugiego. Nakazana przez Mistrza wzajemna miłość powinna być realizowana w każdej sytuacji, bez względu na okoliczności czy przeciwności i utrudnienia. Właśnie miłość bliźniego stanowi o człowieczeństwie i jest warunkiem szczęścia wiecznego.
Dydaktyczny zamysł pokazania wyższości postawy miłosierdzia nad obojętnością i brakiem ludzkich odruchów, w formie przystępnej dla każdego i wyjaskrawiającej kontrast pomiędzy przedstawionymi reakcjami, został tu zrealizowany z wielką mocą. To przecież nieprzyjaciel okazuje współczucie i pomoc, nie szczędząc czasu i pieniędzy. Jak na tle tej sytuacji wypadają głoszący Boga: kapłan i lewita? Przypowieść podkreśla znaczenie uczynków. Nie wystarczy głosić wzniosłe idee, trzeba je umieć realizować w praktyce – dopiero wtedy można uznać, że się je przyjmuje naprawdę.
Na zakończenie opowieści o miłosiernym Samarytaninie Jezus skłania rozmówcę do oceny postępowania wszystkich, którzy przechodzili obok rannego w aspekcie wyświadczonego dobra. Po uzyskaniu odpowiedzi – jedynej, jaką nasuwa treść przypowieści – Mistrz nakazuje czynić podobnie.
Parabola Miłosierny Samarytanin oparta jest na prezentacji skontrastowanych postaw. Zastosowanie techniki czarno-białej, analizującej czyny bohaterów w kategoriach dobra i zła, pozwala wybrać wzór do naśladowania bez ryzyka pomyłki. Mądrościowy charakter tej wypowiedzi realizuje się wprost, bez uciekania się do podtekstów i przenośni.


Radość Boga z nawrócenia grzesznika (Syn marnotrawny)

Przypowieść o powrocie do rodzinnego domu syna marnotrawnego, zapisana przez św. Łukasza (15, 11-32), jest jednym z dłuższych tekstów tego gatunku. W warstwie fabularnej przedstawia syna, który opuścił dom ojca i lekkomyślnie roztrwonił swoją część majątku. Cierpiąc z powodu głodu i własnego upodlenia postanowił wrócić do ojca, wyznać swoją winę i poprosić o przyjęcie do pracy w charakterze najemnika. Tymczasem ojciec, widząc wracającego syna, wybiegł na jego powitanie, zaś na słowa skruchy i żalu nie odpowiedział, tylko rozkazał sługom:
„Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zginął, a odnalazł się.” (Łk 15, 22-24). Radość i decyzja ojca wywołały gniew starszego syna, który nie chciał wejść do domu. Wobec zarzutów, że ojciec bardziej ceni rozpustnika i marnotrawcę, niż syna, który ciężko pracuje i jest stale blisko ojca, obwiniany odpowiada: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się.” (Łk 15, 31-32).
Słowa ojca świadczą o tęsknocie za synem, który opuścił rodzinny dom, o wielkiej wyrozumiałości i umiejętności wybaczania. Taka postawa wobec hulaki i marnotrawcy wynika z ogromnej miłości do dziecka, któremu wybacza się najcięższe przewinienia i w każdej sytuacji podaje pomocną dłoń.
Przypowieść Syn marnotrawny opowiada o losie dziecka, które obrało sobie drogę życia wiodącą z dala od domu ojca, na dodatek niezgodną z poczuciem zdrowego rozsądku i – co oczywiste – sprzeczną z pragnieniami ojca względem syna. Tymczasem u progu domu nie spotykają go wymówki i połajania, ale otwarte ramiona przebaczającego rodzica. Z własnej woli syn odszedł z domu, ale też sam zdecydował o powrocie. Dana mu wolność wyboru ostatecznie nie została zmarnowana. Zdążył w porę wrócić i wyznać swoje błędy i winy. Marnotrawny syn jest tu symbolem grzesznego, błądzącego człowieka, który oddalił się od Boga, ale poszukuje drogi powrotnej, pragnie odnowienia zerwanej więzi, żałuje tego, że postępował niegodnie i zmarnował wszystko, co otrzymał. Osoba przebaczającego ojca jest w fabule przypowieści odpowiednikiem Boga, który zawsze czeka na powrót każdego grzesznika, nigdy nie odtrąca, wprost przeciwnie – cieszy się z jego nawrócenia, wybacza wszelkie zło, a nawet nagradza jego wolną decyzję.
O ile postaci ojca i tytułowego bohatera są w pełni czytelne i łatwo poddają się interpretacji, o tyle osoba starszego, zazdrosnego i rozgniewanego syna wymaga bardziej wnikliwego osądu. Krytykuje on postępowanie ojca, odrzuca powracającego do domu brata, nie chce się z nim spotkać, mówi o nim do ojca „twój syn”, nie „mój brat”. O. Augustyn Jankowski tak komentuje tę parabolę: Istotnie trudno jest rozstrzygnąć, komu Kościół poświęca więcej uwagi i troski – świętemu czy grzesznikowi. A Kościół – to nie sama hierarchia, lecz my wszyscy Trzy przypowieści o przedziwnym miłosierdziu Bożym [jest tu mowa także o parabolach o drachmie i o owcy, które zagubiły się i odnalazły – przyp.], szokujące domniemanych „sprawiedliwych”, są nie tylko objawieniem, jaki jest Bóg, ale i napomnieniem pod naszym adresem, byśmy czasem złym okiem nie patrzyli, że On jest dobry, ale co ważniejsze, byśmy w pełni się cieszyli z powracania synów marnotrawnych do domu wspólnego Ojca.10
W cytowanym wyżej dziele czytamy o tym, że przypowieść Syn marnotrawny bywa nazywana „Ewangelią w Ewangelii”.11 Ukazuje się tutaj wartość tak dziś słusznie podkreślanej metanoi. Syn marnotrawny to czyni, do czego nie była zdolna ani owca, ani drachma.12 Poprzez przypowieść o powrocie do domu syna marnotrawnego Jezus ukazuje szansę, jaka otwiera się przed każdym grzesznikiem, pozostawia nadzieję na odzyskanie utraconej więzi z Bogiem, ujawnia znaczenie wolnej woli, danej każdemu, by mógł sam zdecydować o swojej przyszłości, Dydaktyczny walor paraboli o nawróceniu wynika z decyzji o powrocie do Ojca, którą można by określić „postawą otwartych ramion”, ofertą poczucia bezpieczeństwa i nadziei na przebaczenie. Gwałtowna reakcja brata również skłania do interpretacji w kategoriach moralnych (chodzi zarówno o stosunek do brata – bliźniego, jak i do Ojca).
Słowa Ojca świadczą o radości z powrotu (odnowy, odrodzenia) dziecka: ten syn mój był umarły, a znów ożył; zginął, a odnalazł się. Bóg cieszy się nawróceniem każdego grzesznika, oczekuje go i wybacza, jak najlepszy ojciec. Z takiego wyobrażenia o Bożym miłosierdziu płynie nadzieja dla wszystkich błądzących. Równocześnie z wypowiedzi Jezusa wynika, że Bóg darzy miłością tych, którzy są przy Nim stale, ale nie mniejszą ofiaruje tym, którzy odchodzą i wracają – w jednakowym stopniu zależy Mu na wszystkich dzieciach, do których żywi niezmiennie mocne, ojcowskie uczucia.
Ewangelia to Dobra Nowina o Chrystusie i Jego nauce. Ponieważ Jezus upodobał sobie sposób mówienia nie wprost, a mimo to zrozumiale dla słuchaczy wywodzących się z ludu, chętnie nauczał w formie przypowieści. Tworzył pewne obrazy literackie służące wyjaśnieniu trudnych zagadnień teologicznych. Posługując się uproszczoną, schematyczną fabułą, osadzoną w realiach życia codziennego słuchających, przekazywał wiadomości o istocie i celu Królestwa Bożego, o relacjach Boga i ludzi, o wielkim miłosierdziu, jakim otacza On człowieka. Jezus poprzez paraboliczne opowieści i przykłady pokazywał właściwą drogę postępowania, uczył, jak odróżnić dobro od zła, skłaniał do refleksji nad własnym życiem w kontekście nakazu miłości Boga i bliźniego.
Przypowieści ewangeliczne są także obrazem życia w czasach, kiedy nauczał Jezus Chrystus. Są one również interesującą formą literacką, sięgającą po podsumowujące maksymy czy przysłowia. Są tekstami o charakterze mądrościowym, a zważywszy, że stanowią przybliżony zapis wypowiedzi Jezusa, można je także zaliczać do pism historycznych (ukazują sposób nauczania Chrystusa.


Miłość jako największy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o miłości św. Pawła

Hymn o miłości13 jest wyjątkowym fragmentem na tle pism św. Pawła. W poetyckiej, wzniosłej formie autor przedstawia wielką wartość miłości – największej cnoty. Stanowi on część Pierwszego Listu do Koryntian.
O życiu i działalności św. Pawła można się dowiedzieć z Dziejów Apostolskich i Listów, w ramach których zawarł swoją naukę i myśl teologiczną. Pierwotnie nosił imię Szaweł. Był synem obywatela rzymskiego, ale pochodził z rodziny żydowskiej. Przez długi czas był bezwzględnym, aktywnym prześladowcą chrześcijan, o czym sam wspomina w swoich pismach (m. in. brał udział w zgładzeniu Szczepana). Punktem zwrotnym w życiu Szawła było niezwykłe zdarzenie: pod Damaszkiem ukazał mu się zmartwychwstały Chrystus, kazał mu przyjąć chrzest, by odtąd wiódł życie „wielkiego apostoła pogan”, nauczającego o działalności Syna Bożego.
Szaweł pochodził z Tarsu, urodził się ok. 8 r. po przyjściu na świat Chrystusa. Ponieważ podjął pracę misyjną, jego losy związane są z różnymi miejscami. Najpierw głosił Dobrą Nowinę w Damaszku, później w Jerozolimie starał się nawiązać kontakt z niektórymi Apostołami, zwłaszcza z Piotrem, znowu powrócił do Tarsu, by niedługo potem udać się wraz z Barnabą do pracy w Antiochii.
Kolejnym etapem działalności Pawła były trzy wielkie podróże misyjne. Pierwsza z nich przypadła na lata 45-49, zaś jej celem był Cypr i środkowa część dzisiejszej Azji Mniejszej14 (odtąd Szaweł używa nowego imienia). Druga podróż (50-52 r.) wykracza daleko poza granice Azji Mniejszej. Podczas niej powstają obydwa Listy do Tesaloniczan. Trzecia, najdłuższa (53-58), miała na celu nauczanie na obszarze podobnym do odwiedzonego w poprzedniej wyprawie. Był to zarazem czas powstania większości Listów św. Pawła.
Po zakończeniu trzeciej podróży „apostoł pogan” zostaje aresztowany w Jerozolimie (ok. 58 r.), a potem odwieziony do Cezarei i tam przetrzymywany przez ok. 2 lata. Jako obywatel rzymski domaga się, by jego sprawa była rozpatrywana przed Cezarem i uzyskuje na to zgodę. Trzy lata (61-63) spędza w rzymskim więzieniu. Tu, korzystając z dużej swobody, prowadzi działalność apostolską i pisze trzy „listy więzienne”. Po uniewinnieniu udaje się prawdopodobnie do Hiszpanii, potem do Efezu i na Kretę. Około 67 r. znowu zostaje uwięziony w Rzymie i prawdopodobnie w tym samym roku ścięty.
Św. Paweł miał dość szczególną biografię. Jego życie znaczone było prześladowaniem chrześcijan, nienawiścią i brakiem tolerancji, by potem, po wielkiej przemianie wewnętrznej dokonanej za sprawą Chrystusa, który ukazał mu się na drodze do Damaszku, stać się Jego gorliwym wyznawcą aż do męczeńskiej śmierci. Działalność św. Pawła była związana przede wszystkim z ludźmi, którzy jeszcze nie słyszeli Dobrej Nowiny. Głoszenie nauki Chrystusa wśród pogan wiązało się z wielkim niebezpieczeństwem. Praca misyjna była przez Pawła dobrze przemyślana, zaś jej wynikiem stały się liczne wypowiedzi zawierające wnioski i pouczenia ułożone w formę listów. Jednym z nich jest Pierwszy List do Koryntian.
Adresatami listu są mieszkańcy Koryntu, których Paweł odwiedzał podczas swojej drugiej podróży misyjnej i przebywał wśród nich 18 miesięcy prowadząc swoją apostolską misję. Tekst powstał w Efezie (Azja) podczas trzeciej wielkiej podróży Apostoła. Bezpośrednim powodem napisania listu była wizyta ludzi Chloe (1, 11) oraz specjalne poselstwo z Koryntu (16, 17), donoszące o nieporządkach i nadużyciach, jakie się zdarzyły w niedawno założonej gminie. Poza tym zwrócono się do Pawła, być może na piśmie (7, 1), z wątpliwościami, jakie się zrodziły w umysłach korynckich chrześcijan, stawiających pierwsze kroki na drodze nowego życia.
Zatem wprowadzenie porządku tam, gdzie go brakowało, oraz udzielenie odpowiedzi na konkretne pytania wiernych – to podwójny cel Pierwszego Listu do Koryntian. [...] List stanowi cenny obraz stosunków społeczno-religijnych pierwotnej gminy; żyjącej w środowisku greckim.
Zawiera on doniosłe pod względem dogmatycznym pouczenia o małżeństwie i dziewictwie (rozdz. 7), o Eucharystii (11, 23-27), o Kościele jako Ciele Chrystusa (12, 12-31), o zmartwychwstaniu Chrystusa i jego wiernych (rozdz. 15). Rozdział zaś 13 – o miłości – słusznie nazwano „Pieśnią nad pieśniami” Nowego Testamentu.15
Hymn o miłości następuje po końcowym fragmencie rozdziału 12., podzielonego na dwie części: Charyzmaty Ducha Świętego i Kościół jednym nadprzyrodzonym Ciałem Chrystusa. Wydaje się, że poetycka wypowiedź o miłości umieszczona w obszernym tekście pisanym prozą jest nawiązaniem do słów, które ją poprzedzają: Lecz wy starajcie się o większe dary [większe niż dar nauczania, czynienia cudów, uzdrawiania, przemawiania językami – przyp.]: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą (12, 31). Hymn o miłości podkreśla zapisane wyżej słowa. Najdoskonalszą drogą, o jakiej mówi św. Paweł, jest miłość.
Autor wysławia miłość, ukazuje jej potęgę, wielką siłę, zdolność do przebaczania i cierpliwość. Źródłem doskonałej miłości jest sam Bóg, który poświęcił swojego Syna dla ocalenia ludzi, uwolnienia ich od grzechu. O tym św. Paweł w Hymnie nie pisze, ale jest to zrozumiałe samo przez się.
Hymn o miłości skłania do interpretacji w dwu kierunkach: Bóg – Dawca Miłości – obdarowuje nią człowieka, nigdy nie odtrąca, nie pamięta złego; również człowiek powinien kierować się miłością, która jednak jest mniej doskonała. Obydwie te interpretacje nie tylko się nie wykluczają, ale wzajemnie się uzupełniają – ludzie uczą się miłości do Boga, ona stanowi ideał, do którego stale powinni zmierzać, dzięki niej mogą osiągnąć wyżyny człowieczeństwa.
Jak św. Paweł określa miłość? Czym ona jest? Czym się charakteryzuje? Jak można ją rozpoznać?
Najpierw św. Paweł wskazuje wysoką rangę miłości. Porównuje ją z innymi wartościami powszechnie uznawanymi za bardzo cenne.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,a miłości bym nie miał stałbym się jak miedź brzęczącaalbo cymbał brzmiący.Gdybym też miał dar prorokowaniai znał wszystkie tajemnice,i posiadał wszelką wiedzę,i wszelką [możliwą] wiarę, tak iż bym góry przenosił,a miłości bym nie miał, byłbym niczym.I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,a ciało wystawił na spalenie,lecz miłości bym nie miał,nic bym nie zyskał.
(1 Kor 13, 1-3).
Autor mówi tu o najwyżej cenionych osiągnięciach i sprawnościach jakie może zdobyć człowiek. Wszystkie one są jednak niczym w porównaniu z miłością. Jej brak przekreśla choćby najznaczniejsze zdobycze, sukcesy i umiejętności. Nie wyrówna go ani dar krasomówstwa, ani prorokowania, ani nawet wszelka wiedza i mocna wiara. Bez miłości daremna i zmarnowana jest ofiara, nawet jeśli pociąga za sobą wyzbycie się majątku na rzecz ubogich i poświęcenie życia. Słowa te przywodzą na myśl ofiarę krzyża. Chrystus poniósł ją w imię miłości. Jej sens leży właśnie w tym, że była nierozerwalnie związana z taką, a nie inną przyczyną – tylko miłość zdolna jest wybaczyć, odkupić, odnowić. Trzy pierwsze wersety są do siebie podobne także pod względem składniowym. Są to zdania warunkowe uzupełnione konstrukcją przeciwstawienia, których uproszczony schemat można przedstawić następująco: „gdybym miał..., a miłości bym nie miał, byłbym...”. Brak miłości przekreśla wszelkie inne wartości, ujmuje im rangi, sprawia, że nie mają znaczenia. Bez miłości byłbym niczym – mówi św. Paweł. Ona warunkuje zostanie „kimś”, od niej zależy „wartość” człowieka.
Dalsza część Hymnu (wersety 4-8) określa miłość – jaka ona jest, i jaka nie jest. Ta jednoznaczna ocena prowadzona jest z wykorzystaniem krótkich zdań, ułożonych w zespoły zaczynające się anaforą.
Miłość cierpliwa jest,łaskawa jest.Miłość nie zazdrości,nie szuka poklasku,nie unosi się pychą;nie dopuszcza się bezwstydu,nie szuka swego,nie unosi się gniewem,nie pamięta złego;nie cieszy się z niesprawiedliwości,lecz współweseli z prawdą.Wszystko znosi,wszystkiemu wierzy,we wszystkim pokłada nadzieję,wszystko przetrzyma.Miłość nigdy nie ustaje,[nie jest] jak proroctwa. które się skończą,albo jak dar języków, który zniknie,lub jak wiedza, której zabraknie.
(1 Kor 13, 4-8).
Ten środkowy fragment tekstu, poświęcony opisowi miłości, wykorzystuje słownictwo, które ma zarazem walor wartościujący. Miłość określona jest przy pomocy słów jednoznacznie dodatnich: cierpliwa, łaskawa i poprzez zaprzeczenie tego, co złe. Autor posługuje się kategorycznymi sformułowaniami, np. wszystko przetrzyma, nigdy nie ustaje [podkreśl. aut.], wzmocnionymi w ostatnich słowach Hymnu stwierdzeniem: największa jest miłość.
Jak widać, św. Paweł wynosi miłość do rangi najwyższej. Dzięki niej można pokonać wszelkie przeciwności, ona porządkuje świat pod względem moralnym, przekreśla grzechy, jest równa prawdzie – wieczna i niepokonana. Opis miłości – tak potężnej w swojej mocy, przekraczającej ograniczenia i naprawiającej ułomności ludzkie (zazdrość, szukanie poklasku, pycha, bezwstyd, gniew, zło) – prowadzi do konkluzji, że miłość, cierpliwa i łaskawa, powinna kojarzyć się z delikatnością (nie unosi się pychą), umiejętnością wybaczania (nie pamięta złego), ufnością (wszystkiemu wierzy), wytrwałością (wszystko przetrzyma).
Powszechnie uznawane wartości (proroctwa, dar języków, wiedza), chociaż znaczne i doceniane, nie mogą oprzeć się działaniu czasu przemijają i nic ich przed tym nie uchroni. Jedynie miłość przetrwa i nigdy nie ustaje. Stanowi najbardziej trwałą i doskonałą pod każdym względem wartość.
Na stronach Pisma świętego wielokrotnie, w różnych kontekstach, pojawia się stwierdzenie, że Bóg jest Miłością. Zwróćmy uwagę, że nie mówi się o Nim używając porównania czy epitetu. Jest to jednoznaczne wskazanie tożsamości Boga i Miłości. Z takiego pojmowania Boga wywodzi się wdzięczność wiernych za dzieło stworzenia i Ofiarę Chrystusa, a także nadzieja „synów marnotrawnych” na odzyskanie Bożej opieki. Stąd można też zapewne wywodzić pojęcie Opatrzności Bożej, na którą – jak wskazują liczne przykłady biblijne – zawsze można liczyć w życiowych trudnościach.
W następnym fragmencie Hymnu św. Paweł stara się wyjaśnić przyczyny niedoskonałości wiedzy i daru prorokowania.
Po części bowiem tylko poznajemyi po części prorokujemy.Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,zniknie to, co jest tyko częściowe.Gdy byłem dzieckiem,czułem jak dziecko,myślałem jak dziecko.Kiedy zaś stałem się mężem,wyzbyłem się tego, co dziecięce.Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz.Teraz poznaję po części,wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
(1 Kor 13, 9-12).
Poznam tak, jak i zostałem poznany – te słowa mówią o poznaniu przez Boga, pełnym, całkowitym, doskonałym. Człowiek skazany jest na poznanie cząstkowe. Tylko Bóg posiada pełną wiedzę i zna przyszłość. Podobnie jest z miłością. Doskonała Miłość emanuje na ludzi, którzy – niejako zobowiązani przez Chrystusa do miłości bliźniego – mogą się w niej doskonalić, ale nie potrafią osiągnąć jej pełni.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:z nich zaś największa jest miłość.
(1 Kor 13, 13).
Tak kończy się Hymn o miłości. Wymienione tu trzy cnoty boskie podlegają hierarchii, którą podkreśla św. Paweł, mówiąc, że największą z nich jest właśnie miłość. Ona warunkuje wiarę i nadzieję. Wcześniej autor zapisał: wszystkiemu wierzy, // we wszystkim pokłada nadzieję. W pismach św. Pawła pojęcie miłości wraca wielokrotnie. W rozdziale 14. Pierwszego Listu do Koryntian, następującym bezpośrednio po Hymnie, czytamy: Starajcie się posiąść miłość [...] (14, 1). Ten nakaz wynika też z wymowy Hymnu. Miłość – jest tym, co upodabnia człowieka do Boga, o nią należy zabiegać, w niej hartować charakter, od niej zależy – co wynika z Dekalogu – życie wieczne.
Wartość miłości, największej cnoty, jest nie do przecenienia. Ta prawda zawarta w poetyckiej wzniosłej formie hymnu stawia miłość na piedestale, u szczytu wszelkiego dobra. Omawiany fragment Pierwszego Listu do Koryntian wyróżnia się na tle wypowiedzi św. Pawła wielkimi walorami artystycznymi. Uwznioślająca forma literacka, pochwalna i patetyczna, pozwala dostrzec wyjątkowość miłości, jej wielką rangę, zaś jej cechy czynią ją czymś pożądanym, pociągającym i – przynajmniej do pewnego stopnia – każdemu dostępnym.
Sprawność poetycka autora, oceniana poprzez walory polskiego przekładu, wydaje się imponująca. Utwór podlega rytmizacji wynikającej z układu wersyfikacyjnego, wzmocnionej licznymi powtórzeniami, najczęściej w formie anafory. Zabiegiem rytmizacyjnym jest też powtarzanie pewnych struktur składniowych, narzucających wersetom melodię.
Tekst Hymnu imponuje również precyzyjnym doborem słownictwa i środków artystycznych – dotyczy to zwłaszcza prezentacji miłości. Istotne wartości wnosi początkowy fragment utworu pokazujący (w zdaniach warunkowych) człowieka pozbawionego miłości. W tekście jest wiele porównań, epitetów. Autor chętnie posługuje się anaforą. Całość podsumowuje dobitna puenta wynosząca miłość do wysokości najwspanialszej cnoty boskiej.
Hymn o miłości bywa zestawiany ze starotestamentową Pieśnią nad Pieśniami16, przedstawiającą miłość i wzajemne dążenie do siebie Boga i duszy ludzkiej (Oblubieńca i Oblubienicy). Zmysłowe opisy i zachwyty dwojga kochających się sprawiają, że Pieśń nad Pieśniami bywa interpretowana jako erotyk. Alegoryczny sens tego utworu nie odbiera mu artystycznej urody pieśni miłosnej. Hymn o miłości ma inny charakter – traktuje przedmiot refleksji jako cnotę boską, nie ma tu skojarzeń erotycznych ani odniesienia do związku kobiety i mężczyzny (chociaż to zagadnienie było także przedmiotem zainteresowania św. Pawła). Dłuższa, starotestamentowa pieśń o miłości zapisana jest w formie dialogu. Hymn św. Pawła jest tekstem krótkim, zwartym, prowadzonym przez jeden podmiot wyrażony w formie „ja” lirycznego.
Obydwa te utwory literackie, zawarte w pismach biblijnych, dają obraz miłości i obydwa stały się źródłem natchnienia i inspiracji twórców literatury. Jako związek frazeologiczny upowszechnił się fragment o wierze, która góry przenosi. Na gruncie Biblii Hymn o miłości można porównywać ż tekstem Ośmiu błogosławieństw z Kazania na Górze (Mt 5, 3-12), opartym na wyrównanym rytmie wynikającym z układu wersetów, a także – z wykorzystania powtórzenia składniowego i anafory. Można tu dostrzec także podobieństwa treściowe – najogólniej biorąc, błogosławieni to ci, którzy postępują w duchu miłości.
Wśród teologicznych rozpraw w formie listów Hymn o miłości zaskakuje formą i skupia na sobie uwagę. Wydaje się, że literacka wersja wypowiedzi o miłości była nie tylko wynikiem nagłego natchnienia poetyckiego, ale została wybrana świadomie. Misyjne doświadczenia św. Pawła skłaniały go zapewne do takiego doboru form wypowiedzi, by skutecznie mogły one wpływać na odbiorców. Zrytmizowana poetycka forma hymnu mogła dotrzeć do serc i umysłów ludzi o różnym przygotowaniu i nastawieniu do nauk apostolskich, a przy tym stanowiła sposób wyrażenia hołdu największej boskiej cnocie, w której każdy człowiek powinien się doskonalić.


Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych
(Apokalipsa św. Jana)

Apokalipsa św. Jana jest fragmentem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii i tekstem interesującym w aspekcie literackim. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis – odsłonięcie, objawienie.
Apokalipsa służy wyjaśnieniu sensu dziejów i odsłonięciu tajemnic czasów ostatecznych – ma więc charakter prorocki. Teksty zawierające apokaliptyczne wizje pojawiają się na kartach Starego i Nowego Testamentu, ale najbardziej intrygującą i tajemniczą jest Apokalipsa św. Jana. Trudna jest do jednoznacznego odczytania, zawiera wiele symboli i niejasności, a także cytatów i odniesień do Starego Testamentu. [...] stanowi dopełnienie całości objawienia Bożego; ukazuje ono koniec historii świętej, które początki znamy z Księgi Rodzaju.
Autorem Apokalipsy jest św. Jan (1, 9), i to właśnie, jak stwierdza niemal jednogłośnie tradycja, Jan Ewangelista. [...] Apokalipsa powstawała w warunkach szczególnych. Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na początku II wieku powstała z tych części dzisiejsza jej całość. Same objawienia Apostoł miał na wyspie Patmos (1, 9), dokąd z Efezu został karnie zesłany za rządów Domicjana w r. 95 [...].17
Jak dalej czytamy we Wstępie do Apokalipsy św. Jana w Biblii Tysiąclecia, adresatami tekstu są zwłaszcza chrześcijanie z Azji Mniejszej, którymi św. Jan opiekował się jako Apostoł. Cierpieli oni wielkie prześladowania ze strony cesarstwa rzymskiego, zapoczątkowane jeszcze w czasach Nerona, w 54 r. Św. Jan, jedyny żyjący spośród Dwunastu, podjął zadanie podtrzymania prześladowanych na duchu. Polegało ono na objawieniu przyszłych losów Kościoła do czasu zapowiedzianego ponownego przyjścia Chrystusa. Autor, występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczne wizje czasów ostatecznych, a przy tym poucza i napomina, a także pociesza i uspokaja.
Temat zasadniczy Apokalipsy – dzieje ludzkości i Kościoła – ukazuje się w niej w szeregu obrazów, które nie są kolejnymi aktami dramatu, lecz po większej części nowymi aspektami tej samej całości: Osoby i fakty są w niej typami, które w dziejach wielokrotnie będą się powtarzać. Pociechę wiernym niesie prawda, że Kościół ma zapewniony ostateczny triumf. Głównym więc pouczeniem moralnym jest hasło: Świadczyć niezłomnie Chrystusowi.18
Autor Apokalipsy na początku wyjawia, że występuje w imieniu Boga i solidaryzuje się z cierpiącymi. Mówi też o tym, że spisany tekst jest efektem objawienia, jakiego doznał, i nakazu, by je utrwalić na piśmie. We fragmencie zatytułowanym Widzenie wstępne, opartym na symbolice liczby siedem, uważanej za doskonałą, św. Jan wyjaśnia swoją wizję i ukazuje optymizm płynący z nadziei powtórnego przyjścia na świat Chrystusa:
W prawej swej ręce miał siedem gwiazdi z Jego ust wychodził miecz obosieczny19, ostry.A Jego wygląd – jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocyKiedym Go ujrzał,do stóp Jego upadłem jak martwy,a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc:Przestań się lękać!Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjącyByłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wiekówi mam klucze śmierci i Otchłani.[...].
(Ap 16-18).
Dalej czytamy, że sam Chrystus wyjawia sens siedmiu gwiazd i siedmiu świeczników. Gwiazdy oznaczają „Aniołów” – tzn. biskupów siedmiu Kościołów, które z kolei zostały przedstawione jako świeczniki. Chodzi tu o Kościoły w Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei, do których autor zwraca się w siedmiu krótkich listach (do każdego osobno).
Widzenie wstępne przypomina zapowiedź o przyjściu Chrystusa Pana życia i śmierci. Ukazuje się On „w swej mocy” jako jaśniejące słońce”. Słowa: Przestań się lękać! pozwalają wyciszyć obawy. Ponowne przyjście Pana nie jest równoznaczne z powszechną zagładą. Przynosi On jednak z sobą „miecz obosieczny”, który w odpowiednim czasie wykorzysta.
Ten początkowy urywek z Apokalipsy dowodzi dużej znajomości ksiąg Starego Testamentu. Św. Jan analizował rolę Kościoła w świecie w kontekście przepowiedni biblijnych. Punktem centralnym, do którego wszystko się odnosi, jest tu osoba Chrystusa.20
W dalszej kolejności następują dwie serie proroctw. Pierwsze z nich (4, 1-11, 19) opisują nabożeństwo, w czasie którego Baranek otwiera księgę ludzkich przeznaczeń. Spełniają się karzące dekrety Boże, Chrystus zaś panuje nad światem. Na drugą serię proroctw (l2, 1-22, 15) składają się wizje wojen i plag, które spadną na nieprzyjaciół Chrystusa. Po nich nastąpi zmartwychwstanie zmarłych, sąd ostateczny, nowa ziemia i niebo, a w nim niebieskie Jeruzalem, gdzie wierni będą uczestnikami zaślubin Baranka. Zakończenie (22, l6-21) zawiera zapowiedź rychłego powtórnego przyjścia Chrystusa.21
Tak skrótowo ujęta treść Apokalipsy nie oddaje jednak złożoności i tajemniczości tego tekstu. Każdy fragment intryguje i skłania do analizy i domysłów. Z konieczności dyktowanej niewielkimi rozmiarami opracowania poprzestaniemy na wybranych fragmentach. Autorzy podręcznika dla klasy pierwszej proponują niewielką „próbkę” – połowę rozdziału 6., zatytułowanego: Baranek otwiera sześć pierwszych pieczęci. Jest to wizja Czterech jeźdźców Apokalipsy (tytuł pochodzi od autorów podręcznika), szczególnie żywotna w wyobraźni chrześcijan, która niejednokrotnie inspirowała twórców sztuki, zwłaszcza malarzy i poetów.
Losy ludzkości, zapisane w księdze Bożych przeznaczeń, odsłaniają się przed oczyma św. Jana. Baranek łamie kolejne pieczęci znajdujące się na tej księdze, by kierować wypełnianiem się Bożych wyroków. wspomniany fragment mówi o otwarciu czterech pierwszych pieczęci i ukazywaniu się w odpowiedniej kolejności koni z jeźdźcami. Niemalże wszystko ma tu znaczenie symboliczne: Baranek symbolizuje Chrystusa, księga z siedmioma pieczęciami oznacza zapis wyroków w sprawie dziejów świata, zaś jeźdźcy na koniach obrazują kolejno zwycięstwo nauki Chrystusa, wojnę, głód i śmierć. Tym ostatnim symbolom poświęcimy więcej uwagi.
Biały koń z jeźdźcem-zwycięzcą oznacza dobro, triumf Ewangelii. Z kolorem białym – maścią konia – kojarzą się treści pozytywne: dobro, spokój, prawda, jasność. O jeźdźcu tym mówi św. Jan: i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać. Moc Ewangelii nie ustaje, zapotrzebowanie na nią trwa i dlatego w dziejach ludzkości zapisuje się ona jako triumfatorka, przed którą stają ciągle nowe zadania. Komentatorzy Apokalipsy w Biblii Tysiąclecia wyjaśniają, że symbol ten można interpretować także jako znak zwycięstwa potęg wojskowych. Słowo Ewangelii ma moc równą wielkiej sile militarnej i może w podobny sposób zwyciężać.
I wyszedł inny koń barwy ognia,a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój,by się wzajemnie ludzie zabijali –i dano mu wielki miecz.
Drugi koń – czerwony – unosi jeźdźca rozsiewającego grozę wojny. Jego atrybutem jest „wielki miecz”, który odbiera ziemi pokój i sprawia, że ludzie nawzajem się zabijają. Znowu warto zwrócić uwagę na efekt kolorystyczny. Autor pisze: „koń barwy ognia”. Kolor określony jest w sposób obrazowy. Być może chodzi tu o całą gamę kolorów, od barw żółtych poprzez odcienie pomarańczy do intensywnej czerwieni. Kolor ten kojarzy się nie tylko z ogniem, by podkreślić sugestię interpretacyjną zawartą w tekście, ale także z krwią. Pożar zniszczenie dobytku – i krew – kojarzona z utratą życia, zabijaniem są znakiem wojny.
Czarny koń” niesie na grzbiecie jeźdźca z wagą w ręku. Symbolizuje ona głód, a więc dotkliwe, powolne umieranie w cierpieniu i udręce. Czerń jest barwą ponurą, przywołującą na myśl ciemność, niebezpieczeństwo, grozę, niepewność, najogólniej biorąc – coś złego i smutnego.
Symbolika obrazu czwartego jeźdźca została wyjaśniona w tekście Apokalipsy:
oto koń trupio blady,a imię siedzącego na nim Śmierć,i Otchłań mu towarzyszyła.
Trupia bladość konia niosącego Śmierć jest tu wyraźnie odróżniona od bieli tego, na którym zwycięsko postępuje głoszący Ewangelię. Otchłań oznacza krainę zmarłych. Celowo zwróciliśmy uwagę na interpretację kolorów, która wspomaga symboliczne znaczenie tych czterech obrazów. Dzięki tej kolorystycznie „dopracowanej” wizji czterej jeźdźcy stali się najczęściej wyzyskiwanym motywem z tego tekstu. Potoczne określenie „wizja apokaliptyczna” przywodzi na myśl siejące zniszczenie i śmierć groźne postacie siedzące na ogromnych koniach, tratujących w szalonym pędzie wszystko, co staje na ich drodze. Takie przedstawienie jeźdźców Apokalipsy wiąże się w dużej mierze z wymową dalszych partii tekstu, bowiem w omawianym fragmencie obrazy są statyczne, chociaż w trzech przypadkach oznaczają zniszczenie i zagładę. Dużą dynamikę zdarzeń zawierają opisy siedmiu plag zesłanych przez Boga na ziemię i upadku „Babilonu” (pogańskiego Rzymu prześladującego Kościół). Wydaje się, że wrażenia wywołane lekturą tych fragmentów złożyły się na wizję jeźdźców utrwaloną w średniowiecznych drzeworytach Albrechta Dürera (Norymberga 1498)22, ilustrującą tekst św. Jana w podręczniku szkolnym23.
Ten pesymistycznie brzmiący urywek Apokalipsy kończy się słowami:
I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi,by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta.
(Ap 6, 8).
Ostatecznie jednak zwycięża optymistyczna interpretacja znaków, wyrażona choćby w nawiązaniu do obrazu pierwszego jeźdźca (Ap 19, 11-16).
Kolejny fragment, noszący tytuł Losy Kościoła, zaczyna się symboliczną wizją walki Kościoła z szatanem, wyobrażonymi pod postaciami Niewiasty i Smoka.
Potem wielki znak ukazał się na niebie:Niewiasta obleczona w słońcei księżyc pod jej stopami,a na głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
(Ap 12, 1).
Interpretatorzy Pisma świętego dostrzegali w tym obrazie Matkę Bożą. Potwierdzeniem takiego odbioru wydają się następne wersety, w których jest mowa o Synu Niewiasty. Do walki ze Smokiem-szatanem stają aniołowie i ostatecznie – dzięki krwi Baranka (Ap 12, 11 ) – odnoszą zwycięstwo. Wynika stąd, że pogromcą szatana i utożsamianego z nim zła jest Chrystus.
Zamykająca Nowy Testament prorocka wizja czasów ostatecznych pełna jest budzących niepokój obrazów zniszczenia, wojen, chorób, klęsk żywiołowych. Kończy się ona jednak akcentem budującym – optymistyczną zapowiedzią ponownego przyjścia zostawioną przez Zbawiciela:
Oto przyjdę niebawem,a moja zapłata jest ze mną.by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca.Jam Alfa i Omega,Pierwszy i Ostatni.Początek i Koniec.
(Ap 22, 12-13).
Zanim jednak nastąpi to wyciszenie i uspokojenie przed oczyma czytających ukazuje się wizja sądu, na którym Sprawiedliwy doceni i nagrodzi wierność swoich wyznawców oraz srogo ukarze niewiernych, grzesznych i niegodziwych. Apokaliptyczne obrazy czasów ostatecznych z upodobaniem wyzyskiwały właśnie opis sądu. Św. Jan powtarza naukę Chrystusa, która sprowadza się do prostej zasady moralnej: za dobre czyny i godne życie można oczekiwać nagrody, zaś zło i występek zostaną ukarane. Wniosek jest oczywisty: indywidualny los człowieka leży w stosunku do Boga i Jego przykazań.
Apokalipsa św. Jana jest podporządkowana formie – zawiera symboliczne cyfry, wizje i obrazy, których znaczenie nie jest dziś łatwe do odczytania. Mimo wieloletnich studiów podejmowanych nad tym tekstem pozostaje jeszcze wiele niejasności i tajemniczych znaków, których być może nigdy nie uda się rozpoznać. Bibliści przestrzegają przed próbami dosłownego odczytywania zapisanych tu zdarzeń. Apokalipsa powinna być traktowana jak poemat o przyszłych dziejach Kościoła i świata, których losami kieruje Chrystus.24
Z prezentowaną wyżej biblijną formą wiąże się termin „apokaliptyka”, który odnosi się do gatunku piśmiennictwa religijnego, uprawianego w judaizmie i wczesnym okresie chrześcijaństwa. Były to zapisy objawień, refleksje o przyszłości ujmowanej w kategoriach walki dobra ze złem, ścierania się ciemności ze światłem. Operowały one skomplikowaną symboliką i wątkami kojarzącymi się z baśnią. Drugie znaczenie słowa apokaliptyka wiąże się z Apokalipsą. Określa się tak komentarze do niej i próby interpretacji.


Literackie nawiązania do pism Nowego Testamentu

Biblia intrygowała swoją urodą artystyczną i złożonością problemów, jakie porusza, i zachęcała do czerpania z jej źródła twórców różnych stron świata i różnych epok. Wyzyskiwano twórczo zarówno motywy Starego, jak Nowego Testamentu. Druga część Pisma świętego, opisująca przede wszystkim ziemską działalność Boga-Człowieka i Jego wybitnych uczniów – Apostołów oraz apokaliptyczną wizję czasów ostatecznych spisaną przez św. Jana, niejednokrotnie była podstawą lub punktem odniesienia dla literatury. Motywy biblijne odżywały przede wszystkim w poezji i dramacie. Twórców pociągała nauka i w ogóle Osoba Chrystusa, dostrzegana najczęściej poprzez pryzmat zbawczej ofiary krzyża, oraz niemożliwe do ogarnięcia umysłem ludzkim tajemnice narodzenia i zmartwychwstania Jezusa. Wyzyskiwano także inne treści zawarte w pismach Nowego Testamentu – jednak cieszyły się one mniejszym zainteresowaniem artystów.
Biblia była także przez wieki księgą inspirującą twórców innych dziedzin sztuki. Powstało wiele obrazów, rzeźb i utworów muzycznych o tematyce biblijnej. Motywy te królują w formach związanych z budowlami sakralnymi, jak freski, witraże oraz w piosence religijnej. Można by zaryzykować tezę, że najbardziej żywotny i zawsze na nowo inspirujący jest motyw krzyża, a więc temat pasji – męki i śmierci oraz zmartwychwstania Syna Bożego, od którego narodzin w ludzkiej osobie liczy się nowa era historyczna.
Ze wskazanym wyżej kręgiem tematycznym wiąże się motyw Stabat Mater Dolorosa (nazwa pochodzi od tytułu łacińskiej pieśni średniowiecznej) – Matki Boleściwej współcierpiącej z Synem, a więc uczestniczącej w zbawczym dziele poprzez swój ból. Motywy maryjne, smutne i pogodne, zdominowały zwłaszcza lirykę religijną.
Postać Maryi z Dzieciątkiem na ręku to ulubiony motyw malarzy i rzeźbiarzy, co potwierdza się w każdej chyba świątyni, gdzie eksponowane są te dzieła. Pośrednie źródło inspiracji w twórczości polskiej stanowi z pewnością znany wszystkim słynący łaskami obraz Matki Bożej Częstochowskiej, którego kopie znajdują się w kościołach i domach wielu katolików.
Podejmowano także pociągający swoją tajemniczością motyw apokaliptyczny, utożsamiany z wizją „końca świata”, kiedy groźny, ale sprawiedliwy Bóg ukarze niewiernych wiecznym potępieniem za grzeszne życie. Mniej eksponowana jest wizja nagrody – szczęścia wiecznego, które Chrystus obiecał bogobojnym, przestrzegającym przykazań.
Najogólniej biorąc, wymienione motywy biblijne: pasyjny, maryjny i apokaliptyczny, zdominowały twórczość religijną zakorzenioną w Piśmie świętym. Nie sposób w tak krótkiej formie analizować dróg ich realizacji w literaturze. Trzeba tu raczej odesłać do obszerniejszych opracowań monograficznych zebranych w zbiory poświęcone badaniu twórczości religijnej: Są to książki: Biblia a literatura polska25, Polska liryka religijna26, Dramat i teatr religijny w Polsce27, Wokół współczesnego dramatu i teatru religijnego28 i Proza polska w kręgu religijnych inspiracji29 oraz hasło: Biblia w literaturze zamieszczone w drugim tomie Encyklopedii katolickiej.30
W niniejszym opracowaniu wskażemy tylko pewne przykłady nawiązań literackich do pism Nowego Testamentu. Motywy biblijne wykorzystywali autorzy utworów lirycznych. W twórczości polskiej powstało ich bardzo wiele, począwszy od okresu średniowiecza i związanych z nim pieśni religijnych: Bogurodzica, Lament świętokrzyski, Jezusa Judasz przedał. Kolejne epoki rozwijały podejmowane wcześniej motywy biblijne i rozszerzały krąg zainteresowań na następne. Odnaleźć je można w twórczości Jana Kochanowskiego (w większości jednak sławiącej Boga za dzieło stworzenia – por. starotestamentowa Księga Rodzaju), w liryce Mikołaja Sępa Szarzyńskiego i oświeceniowych modlitwach poetyckich.
Takie tendencje pojawiały się, a nawet nasilały, w epokach późniejszych. Trzeba tu wymienić zwłaszcza zróżnicowaną poezję romantyków, rozpiętą między mistycyzmem, mesjanizmem a indywidualnym przeżywaniem tajemnic wiary. Romantyzm wniósł tu wiele utworów, nie tylko lirycznych. Zaczerpnięte z Biblii motywy i formy odradzały się w tej epoce we wszystkich rodzajach literackich. Dla przykładu wymieńmy choćby Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego Adama Mickiewicza stylizowane na pisma ewangeliczne, mesjański wymiar III cz. Dziadów, symbolikę Nie-Boskiej komedii i utworów poetyckich Zygmunta Krasińskiego, mistyczne refleksje w twórczości Juliusza Słowackiego i interpretację świata poprzez sacrum proponowaną przez Norwida. Ten przegląd – z konieczności okrojony – sygnalizuje tylko skalę zjawiska, jakim jest nawiązywanie twórców literatury do stale pulsującego źródła treści i wzruszeń religijnych.
Do tematyki inspirowanej pismami biblijnymi sięgał również pozytywizm z lirycznymi utworami Marii Konopnickiej i prozą H. Sienkiewicza. Wielką, międzynarodową karierę zrobiła zwłaszcza powieść o prześladowaniu chrześcijan i upadku pogańskiego Rzymu – Quo vadis.
Okres Młodej Polski skupił się zwłaszcza na katastroficznej interpretacji Apokalipsy św. Jana. Największą sławę zyskały sobie utwory Jana Kasprowicza od Hymnów poprzez poemat Chrystus do tomu poezji Księga ubogich – od buntu przeciwko Bogu dopuszczającemu działalność szatana i przygotowującemu zagładę człowieka do uznania Jego panowania nad światem.
Dwudziestolecie międzywojenne zaowocowało religijną twórczością Jerzego Lieberta i Leopolda Staffa, także zakorzenioną w tematyce nowotestamentowej.
Nowym etapem literackiej apokaliptyki stała się artystyczna interpretacja wydarzeń wojennych. Powstawały utwory pokazujące grozę wojny, jako „spełnioną Apokalipsę”, z drugiej strony jednak w Bożej Opatrzności dostrzegano szansę na przetrwanie wojennego kataklizmu, niszczącego zarówno materialne osiągnięcia człowieka, jak i podstawowe zasady moralne. Przykładami literatury okupacyjnej i wojennej nawiązującej do Nowego Testamentu są m.in. wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Józefa Wittlina, Tadeusza Gajcego, Zdzisława Stroińskiego.
Wśród poetów powojennych wielu jest takich, którzy chętnie wyzyskują w swoich utworach motywy biblijne. Można tu wymienić twórczość ks. Jana Twardowskiego i kilku duchownych młodszego pokolenia, np. Wacława Oszajcy, ale i poszczególne tytuły dzieł autorów nie utożsamianych z określeniem: poeta religijny, jak choćby wiersze Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Mirona Białoszewskiego czy Stanisława Grochowiaka. Ogólnie można stwierdzić, że nawiązywanie do Pisma świętego staje się w poezji coraz bardziej powszechne.
Współcześnie mniej tekstów nawiązujących do Nowego Testamentu powstaje na gruncie dramatu. Mówiąc o utworach przeznaczonych do realizacji scenicznej trzeba przede wszystkim wspomnieć okres średniowiecza i powstające wtedy w dużej ilości teksty misteryjne, moralitetowe i należące do gatunku określanego mianem dramat liturgiczny.
Najbardziej ekspansywnym gatunkiem okazało się misterium, które odradzało się w twórczości epok późniejszych. Teatr średniowieczny sięgał przede wszystkim po misteria pasyjne, przedstawiające Mękę Pańską i Zmartwychwstanie (najbardziej znana jest zapewne Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim Mikołaja z Wilkowiecka) oraz misteria Narodzenia, z których wyrosła późniejsza tradycja szopkowa i kolędnicza.
Z ducha moralności chrześcijańskiej, pojmowania uczynków człowieka w perspektywie życia wiecznego, w kategoriach przyszłej nagrody lub kary wyrósł moralitet – alegoryczny dramat o walce dobra i zła w duszy ludzkiej, która jest nieodwołalnie udziałem każdego człowieka, bez względu na czas i miejsce, w którym przyszło mu żyć.
Na przestrzeni wieków pojawiło się sporo tekstów dramatycznych bardziej lub mniej bezpośrednio nawiązujących do motywów biblijnych. O niektórych wspominaliśmy wyżej. W dramaturgii bliższej naszym czasom znaczną rolę odegrały misteria Karola Huberta Rostworowskiego (Zmartwychwstanie, Miłosierdzie i in.), później – utwory Jerzego Zawieyskiego i Romana Brandstaettera oraz teksty przeznaczone raczej dla teatru rapsodycznego autorstwa Karola Wojtyły (np. Promieniowanie ojcostwa). Dramaturgia współczesna odchodzi od prostego przenoszenia motywów biblijnych na grunt literatury, raczej są one ukryte w tle, emanują na bieg akcji i wpływają na interpretację zdarzeń. Ujawnia je w całej krasie dopiero bardziej pogłębiona analiza dzieła.
Z inspiracji i tekstów Pisma świętego chętnie korzystają teatry alternatywne. Wpływ tego dzieła można zaobserwować także w spektaklach Sceny Plastycznej KUL.
W mniejszym zakresie Biblia wkroczyła na teren prozy. Wspominaliśmy o powieści Henryka Sienkiewicza Quo vadis. Podobnym przykładem jest dopiero proza Jana Dobraczyńskiego (Listy Nikodema i in.). Nie znaczy to jednak, że pisarze nie dostrzegali inspirujących treści biblijnych. Pojawiały się one niejednokrotnie w wybranych wątkach czy konstrukcji losów jakiejś postaci.
Nawiązania do Pisma świętego są obecne także w literaturze powszechnej. Poszukiwania w tym zakresie umożliwi wspomniane hasło Biblia w literaturze w Encyklopedii katolickiej.
Atrakcyjność motywów biblijnych w sztuce różnych epok jest istotnie imponująca. Artyści często wykorzystywali także symbolikę wywiedzioną z Pisma świętego. Najbardziej żywotnym, chociaż trzeba dodać, że niekiedy ośmieszanym i wyszydzanym, symbolem religijnym jest krzyż – znak Zbawczej Ofiary Chrystusa.
Mamy nadzieję, że zasygnalizowane tu tropy wskazujące obecność Biblii w twórczości literackiej pozwolą łatwiej odnajdywać motywy i symbole biblijne w konkretnych utworach, uświadomią ich ekspansywność i uniwersalny sens.


Przypisy

1. Wprowadzenie do: Biblia, w: M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak, Starożytność – oświecenie. Podręcznik literatury dla klasy pierwszej szkoły średniej, Warszawa 1994.
2. D. Wilczycka, Biblia – Stary Testament, Lublin 1995.
3. Podstawą analizy i źródłem cytatów zamieszczonych w niniejszym opracowaniu jest popularna Biblia Tysiąclecia: Pismo święte Starego i Nowego Testamentu, przeł. i oprac. zespół biblistów polskich, pod red. K. Dynarskiego SAC, Poznań 1984.
4. Por. Wstęp ogólny do Ewangelii, tamże, s. 1123.
5. A. Jankowski OSB, Królestwo Boże w przypowieściach, Niepokalanów 1992, s. 7-8.
6. Tamże, s. 11.
7. Por. podręcznik szkolny, dz. cyt., s. 47.
8. Ą. Jankowski OSB, dz. cyt., s. 39.
9. Tamże, s. 178.
10. Tamże, s. 121.
11. Określenie A. Jülichera, por. tamże, s. 115.
12. Tamże.
13. Pisownia tytułu zgodna z podaną w: Pismo święte, dz. cyt., s. 1302. Podręcznik szkolny powołując się na to samo źródło podaje tytuł w brzmieniu: Hymn do miłości, bez wyjaśnienia jego pochodzenia. Ponieważ w tekście mowa jest o miłości, nie ma zaś apostrof skierowanych do niej, pozostajemy wierni najbardziej miarodajnemu przekazowi, jakim jest Biblia Tysiąclecia.
14. Szczegółowe informacje o biografii podróżach misyjnych św. Pawła podaje wstęp do jego Listów: Życie i działalność św. Pawła, w: Pismo święte, dz. cyt., s. 1273.
15. Wstęp, do: Pierwszy List to Koryntian, tamże, s. 1291.
16. Por. omówienie w: D. Wilczycka, dz. cyt., s. 23-28.
17. Wstęp do: Apokalipsa św. Jana, w: Pismo święte, dz. cyt., s. 1396.
18. Tamże.
19. Fragmenty wyróżnione normalną czcionką są wykorzystanymi przez św. Jana cytatami ze Starego Testamentu.
20. Por. Apokalipsa św. Jana, w: Encyklopedia katolicka, t. l, pod red. F. Gryglewicza, R. Łukaszyka i Z. Sułowskiego, Lublin 1985, kol. 749.
21. Tamże.
22. Apokalipsa św. Jana w ikonografii – por. tamże, kol. 751-753.
23. M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak, dz. cyt., s. 53.
24. Apokalipsa św. Jana, w: Encyklopedia katolicka, dz. cyt., kol. 750.
25. Biblia a literatura polska. Antologia, oprac. K. Bukowski, Warszawa 1990.
26. Polska liryka religijna, pod red. S. Sawickiego i P Nowaczyńskiego, Lublin 1983.
27. Dramat i teatr religijny w Polsce, pod red. I. Sławińskiej i W. Kaczmarka, Lublin 1991.
28. Wokół współczesnego dramatu i teatru religijnego w Polsce (1979-1989), pod red. I. Sławińskiej i W. Kaczmarka, Wrocław 1993.
29. Proza polska w kręgu religijnych inspiracji, pod red. M. Jasińskiej-Wojtkowskiej i K. Dybciaka, Lublin 1993.
30. Dz. cyt., kol. 431-450.




































Spis treści

Wprowadzenie
Układ pism Nowego Testamentu
Moralizatorski charakter przypowieści biblijnych
Założenie i rozwój Królestwa Bożego w przypowieściachMiłosierny Samarytanin – wzór do naśladowaniaRadość Boga z nawrócenia grzesznika (Syn marnotrawny)
Miłość jako największy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o miłości św. Pawła
Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych (Apokalipsa św. Jana)
Literackie nawiązania do pism Nowego Testamentu
Przypisy

Bajki, Satyry i „Monachomachia”

Bajki, satyry i „Monachomachia” I. Krasickiego

Okres oświecenia zaznaczył się w historii sztuki trzema różnymi nurtami. Wśród nich dominował hołdujący utylitarnym celom klasycyzm, który pojmował literaturę jako narzędzie wychowywania społeczeństwa. Znacznie mniejszą rolę odegrał sentymentalizm skupiający się na indywidualnych wrażeniach i uczuciach, a jeszcze mniejszą – rokoko charakteryzujące się wytwornością ozdób, dekoracyjną ornamentyką, kunsztownością bibelotów. (Styl ten ujawnił się w projektowaniu wnętrz pałacowych, w malarstwie oraz tzw. sztuce użytkowej).
Wśród twórców polskiego klasycyzmu w literaturze bardzo wszechstronnym, jeśli chodzi o formy wypowiedzi, i płodnym autorem był Ignacy Krasicki. Dydaktyczno-moralizatorski rys jego twórczości literackiej był, jak można sądzić, konsekwencją jego postawy społecznej i działalności publicznej.


Ignacy Krasicki – człowiek epoki oświecenia

Gdybyśmy chcieli odszukać ideał człowieka oświecenia, z pewnością Ignacy Krasicki byłby postacią pierwszoplanową. W swojej codziennej pracy realizował założenia filozoficzne epoki, jej zracjonalizowany charakter i był im wierny także w twórczości literackiej. Jako człowiek wykształcony rozumiał potrzebę radykalnych reform w wielu dziedzinach życia, od organizacji państwa począwszy, a skończywszy na konieczności oświecania społeczeństwa w jego niższych warstwach. Taka postawa zaowocowała wieloma inicjatywami w zakresie życia społeczno-kulturalnego i zdominowała wymowę dzieł Księcia Biskupa.
Czynne poparcie dla programu reform podjętych przez Stanisława Augusta wyrażało się w uczestnictwie I. Krasickiego w słynnych „obiadach czwartkowych”, kiedy niejednokrotnie trzeba było zająć stanowisko w drażliwych sprawach społecznych, a także poprzez publikacje drukowane na łamach „Monitora”.
„Monitor” to ważny i znaczący etap biografii Krasickiego. Właśnie Książę Biskup był pomysłodawcą i twórcą tego czasopisma i od czasu jego powstania (1765) do 1767 r. redaktorem naczelnym – gdybyśmy użyli współczesnej nam terminologii. I. Krasicki został wliczony w poczet „Książąt Kościoła” – w ostatnim dniu 1766 roku był konsekrowany na biskupa warmińskiego. Jako człowiek światły, dostojnik Kościoła, a zarazem bliski współpracownik króla miał doskonałą orientację w różnych sprawach publicznych. Pozycja społeczna zapewniła mu dostęp do myśli filozoficznej i osiągnięć artystycznych na miarę ówczesnej Europy – stąd też zapewne wyrosły ambicje stworzenia dworu na odpowiednio wysokim poziomie. Jako twórca chętnie spędzał czas w otoczeniu ludzi z kręgów dworskich, artystów, polityków. Chętnie też gromadził bibliotekę, kupował obrazy, zbierał medale. Te upodobania niejednokrotnie wpędzały go w kłopoty finansowe i biskupstwo warmińskie często borykało się z długami.
Biorąc pod uwagę założenia i ambicje epoki oświecenia łatwo wybaczyć Ignacemu Krasickiemu jego słabość do ksiąg, dzieł sztuki i pięknych przedmiotów, a nawet można go wręcz uznać za wzorcowego przedstawiciela oświecenia. A przecież największą sławę i pamięć potomnych zyskał sobie jako autor znakomitych „perełek” literackich.

Książę poetów

Przydomek „Książę poetów” nieprzypadkowo został nadany właśnie I. Krasickiemu. Wśród twórców epoki oświecenia wyróżnił się w sposób widoczny. Uprawiał różne gatunki literackie, w których oprócz mistrzostwa formalnego prezentował ogromną wrażliwość na aktualne sprawy społeczne, a zarazem odwagę w bezpardonowym „smaganiu biczem satyry” kompromitujących faktów czy stylu życia. Niemal we wszystkich polskich szkołach młodzież przyswaja sobie na pamięć, dobitny i żarliwy w swojej wymowie „Hymn do miłości ojczyzny” (1774 r.). Prawie każdy Polak zna chociażby jedną bajkę Krasickiego, np. ,,Ptaszki w klatce”. Chociaż dwieście lat dzieli nas od czasu, kiedy żył i tworzy I. Krasicki (1735-1801), podejmowane przezeń zagadnienia wydają się ciągle świeże i aktualne. Oprócz wymienionego hymnu i pieśni Książę poetów uprawiał przede wszystkim gatunki typowe dla klasycyzmu – mające na celu nauczanie, wychowywanie, piętnowanie wszelkich przejawów głupoty i różnych nadużyć moralnych – a więc bajkę, satyrę i poemat heroikomiczny. I. Krasicki był także autorem „pierwszej polskiej powieści nowożytnej” (jak często określano „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”), wielu artykułów i wypowiedzi poruszających różne aktualne zagadnienia, zwłaszcza z obszaru kultury. Misję nauczania narodu wypełniał przede wszystkim poprzez twórczość poetycką.


Epoka wzlotów i upadków

Okres panowania Stanisława Augusta i czas aktywności twórczej Ignacego Krasickiego zbiegły się z ważnymi wydarzeniami w kraju. Powstanie ,,Monitora”, działalność teatru publicznego, założenie Szkoły Rycerskiej, powstanie prężnego ośrodka kulturalnego w Puławach, powstanie pierwszych wielkich instytucji naukowych (Towarzystwo Przyjaciół Nauk) i oświatowych (Komisja Edukacji Narodowej) – to czynniki narzucające ów oświeceniowy styl, skłaniające do poszanowania dóbr kultury i ustawicznego wychowywania w duchu miłości ojczyzny. Kształtowanie charakterów, nauczanie, propagowanie idei oświeceniowych odbywało się więc na różne sposoby. Jednym z nich była literatura.
W 1768 roku nastąpił wstrząs w życiu narodu – zawiązanie antyreformatorskiej konfederacji barskiej, która sprowokowała interwencję wojsk carskich i pierwszy rozbiór Polski w 1772 r.
Ale przecież wśród rozbiorowych nastrojów i nieszczęść zdarzały się też iskry radości i entuzjazmu, a nawet euforii – jak uchwalenie w 1791 r. słynnej Konstytucji 3 Maja wprowadzającej znaczne zmiany w życiu społecznym i zapowiadającej znaczące demokratyczne przeobrażenia kraju.
Przypadająca na ten czas twórczość I. Krasickiego nie była wyizolowana i jedyna. Działało wówczas grono innych wybitnych przedstawicieli oświecenia. Wielu z nich publikowało swoje utwory (prezentowane wcześniej na obiadach czwartkowych) w pierwszym polskim piśmie literackim – „Zabawach Przyjemnych i Pożytecznych”. Od publicystyki począwszy, a na komedii i poezji skończywszy, wymienić wypada choćby kilku ówczesnych publicystów i literatów: Stanisław Konarski, Stanisław Herakliusz Lubomirski, Andrzej Zamoyski, Franciszek Bohomolec, książę Adam Kazimierz Czartoryski, Adam Naruszewicz, Franciszek Zabłocki, Wojciech Bogusławski, Stanisław Trembecki, Józef Wybicki.
Wśród tego grona dominował Książę poetów – I. Krasicki.



Bajka – miniaturowy traktat moralny

Bezkonkurencyjnym mistrzem tego gatunku w Polsce był właśnie Ignacy Krasicki. Bajki pisywali także inni poeci, wymieńmy chociażby współczesnego Krasickiemu Stanisława Trembeckiego, jednakże jego dorobek nie może się równać ani ilościowo, ani pod względem warsztatu poetyckiego z bajkami Księcia Biskupa.
Zanim przystąpimy do przeglądu poszczególnych utworów, przypomnijmy definicję i pochodzenie tego gatunku.
B a j k a jest to gatunek literacki usytuowany na pograniczu epiki i liryki o wyraźnym nacechowaniu dydaktycznym. Jest krótkim utworem, najczęściej wierszowanym, posługującym się bohaterem zwierzęcym lub roślinnym. Niekiedy bohaterami bajek są przedmioty i ludzie. Postaci mają jednoznaczne cechy, charaktery, uosabiają czytelnie zarysowaną postawę. Zdarzenia i postaci mają sens alegoryczny, służą do prezentacji ogólnie pojętej i powszechnie obowiązującej zasady moralnej. Owa nauka jest zwykle podsumowaniem nakreślonej sytuacji czy konfrontacji postaw i najczęściej zawiera się w celnej sentencji, „złotej myśli”, przysłowiu umieszczonym na końcu utworu (rzadziej na początku) jako jego puenta. Bywa też tylko zasugerowana odbiorcy – tekst bajki skłania do jednoznacznej interpretacji przedstawionej sytuacji. Najczęściej spotykamy tzw. bajki zwierzęce, które pod postaciami zwierząt pokazują relacje społeczne, stosunki międzyludzkie, często przedstawione na zasadzie kontrastu bohaterów. Odczytanie alegorycznego znaczenia bajki jest celem, jaki autor narzuca czytelnikowi. Dosłowne znaczenie jest tylko środkiem do tego celu.
Teoria literatury podpowiada odróżnienie dwu typów bajki. Bajkę epigramatyczną nawiązującą do starożytnego epigramatu charakteryzuje kondensacja treści w malej formie; zaś narracyjna jest obszerniejsza, opisująca, zbliżona do krótkiej noweli o uproszczonej fabule, bardziej skłaniająca się w stronę epiki.
Powstanie bajki łączy się z postacią legendarnego Ezopa z Frygii, żyjącego w VI w. p.n.e. w Azji Mniejszej, który był zwolennikiem zwięzłości formy, celności ujęcia, a więc był twórcą epigramatycznej bajki zwierzęcej. Gatunek ten znano także w Indiach. Bajka narracyjna, gawędziarska i bardziej obszerna wywodzi się z Francji. W XVII wieku pisywał takie utwory słynny bajkopisarz La Fontaine. Ten typ jest, jak widzimy, wytworem epoki nowożytnej.
Obydwa sposoby pisania bajek odżywały w późniejszych epokach. Motywy z bajek Ezopa przyswoił literaturze polskiej w XVI w. Biernat z Lublina.1
Największy rozkwit tego gatunku przypadł na okres oświecenia. Miał on spełniać cele dydaktyczne, nauczać, poprawiać stosunki międzyludzkie, tępić i ośmieszać głupotę i naiwność. Pisano bajki epigramatyczne (I. Krasicki „Bajki i przypowieści”) i narracyjne (I. Krasicki „Bajki nowe”, S. Trembecki). Krąg tematyczny poszerzono o zagadnienia ogólnospołeczne, polityczne, a także liryczne. Kolejne epoki także choć rzadziej – sięgały po bajkę. Wśród jej autorów odnajdujemy A. Mickiewicza, A. Fredrę, J. Lemańskiego, J. Ejsmonda. Współczesną jej odmianę stanowią „Bajki robotów” Stanisława Lema ubrane w szatę science fiction. Z czasem bajka traci swój nieraz natarczywy dydaktyzm, zmierza w kierunku gawędy, czy felietonu. Powróćmy jednak do epoki, kiedy gatunek ten rozkwitał w całej swojej, krasie i do autora, w którego dorobku zajmuje on miejsce szczególne.
Bajki Krasickiego to przeważnie utwory oryginalne. Niewiele jest wśród nich tekstów przeróbek, a i te nie są niewolniczo wierne pierwowzorom. Autor nie dążył do szczegółowego naśladownictwa ani treści, ani formy. Traktował wzorzec raczej jako ciekawy pomysł, czy temat i swobodnie przetwarzał według własnych upodobań. Przykłady takich przeróbek podaje badacz bajek Krasickiego, Wacław Woźnowski,2 wskazując na pochodzenie dwu utworów: „Abuzei i Tair” (pierwowzór francuski Luisa Bilardona de Sauvigny) i „Oracze i Jowisz” (nawiązanie do „Jowisza i dzierżawcy” La Fontaine'a). Wielokrotnie zdarzało się, że bajkopisarze sięgali do dawnych wzorów. Częstokroć przerabiano, czy na nowo „tłumaczono” w poetycki sposób utwory legendarnego Ezopa i La Fontaine'a Był to w owym czasie zwyczaj przyjęty jako dopuszczalny, a nawet chwalebny – zwłaszcza, kiedy utwór wnosił nową interpretację pierwowzoru.
I. Krasicki był mistrzem bajki epigramatycznej, charakteryzującej się lapidarnością, błyskotliwością pomysłu, celnymi sformułowaniami, perełkami dyskretnego humoru i ironii. Skrótowe ujęcie przedstawionej sytuacji narzucało konieczność wykorzystania każdego słowa i znaku interpunkcyjnego w jak najbardziej ekonomiczny sposób, a także dbałość o harmonię składni.


Mało słów – a wiele treści

Krasicki napisał dwa cykle bajek. Pierwszy opublikował w 1779 r. w Warszawie pt. „Bajki i przypowieści”, drugi został wydany po śmierci autora pt. „Bajki nowe”. „Bajki i przypowieści” są wierne zasadom tworzenia bajek epigramatycznych, dążą do precyzji sformułowań, dbając o zręczną, krótką formę. „Bajki nowe” ulegają większej swobodzie. Autor odstępuje tu od rygorów ekonomicznej wypowiedzi, ulega pokusie dokładniejszego opisu i bardziej rozbudowanej refleksji. Zasadniczo jednak obydwa cykle są zbiorami utworów krótkich, lapidarnych, a zarazem napisanych z dbałością o urodę stylu i wiersza. Dążenie do kondensacji treści wymuszało na twórcy celny dobór słów, określeń postaci, czy też ich zachowań. Krótkie zdanie, czy tylko pojedyncze słowo musiało wystarczyć do przedstawienia bohatera. Nie wypowiedzianą werbalnie treść niosą ze sobą same nazwy postaci. Z niektórymi zwierzętami czytelnik automatycznie kojarzy pewne cechy. Dość wymienić choćby chytrość i przebiegłość lisa, krwiożercze zwyczaje wilka, czy naiwność i bezbronność owcy.
Charakterystyki postaci są często jedno- czy dwuwyrazowe. Dobór przymiotników zapewnia jednoznaczne odczytanie charakteru i zwyczajów bohatera. Stąd postaci zestawiane są często na zasadzie kontrastu, są sobie przeciwstawione. Uproszczony rysunek charakterologiczny postaci pozwala na odczytanie ich w technice czarno-białej. Rezygnacja z półtonów, półcieni jest tu koniecznością narzuconą przez założenia gatunku.
Główne tematy i bohaterowie bajek Wśród 106 utworów wydanych w tomie „Bajki i przypowieści” spotykamy liczną rzeszę postaci. Są tu zwierzęta, przedmioty, ludzie. Przeciwstawienie pewnych cech czy postaw, dobra i zła, prawdy i fałszu, elementu pozytywnego i negatywnego, realizuje się tu poprzez odpowiedni dobór postaci. W. Woznowski utożsamia obydwa bieguny-racje z dwoma innymi (odpowiednio dopasowanymi) instancjami.3 Otóż jedna z postaci staje jak gdyby na stanowisku, czy też po stronie narratora (a zarazem autora), zaś druga utożsamiana jest z odbiorcą, który powinien być w porę pouczony, bo sam może źle oceniać sytuację, wyciągnąć niewłaściwe wnioski, nie dostrzegać swoich własnych słabości. Bohater-odbiorca bywa więc pouczany, ale także bywa karcony, ganiony, a nawet ośmieszony. Często ośmiesza się sam poprzez własną wypowiedź.
Te cele bajki i jej niewielkie rozmiary wymuszają pewne uproszczenia, typizację bohaterów. Ową „krainę głupców” (termin Juliusza Kleinera4) zasiedlają postaci typowe i jednoznaczne. W tej sytuacji nie było kłopotów z dosłownym odczytaniem utworów.
Prawdziwe, zamierzone wątki tematyczne są w bajkach często ukryte za zasłoną alegorii.
A l e g o r i a, nazywana niekiedy wielką metaforą, odbiera wypowiedzi znaczenie dosłowne. W pewnym uproszczeniu rozumie się ją jako upostaciowanie pojęć abstrakcyjnych (np. sowa jest alegorią mądrości, lis – chytrości). Jest to jednak rozumienie zawężone. Alegoria pojmowana właściwie to figura stylistyczna, która pozwala dostrzec analogię pomiędzy postaciami a określonymi typami ludzkimi, między zdarzeniami opisanymi w utworze a sytuacjami, w jakich człowiek może się znaleźć.5
Odczytując bajki według takiego klucza, dostrzegamy ich bogatą tematykę oscylującą wokół niepoprawnych stosunków międzyludzkich, sprzeczności między prawem moralnym a naturalnym, aktualnych problemów narodowych – społecznych i politycznych.
Bliższemu oglądowi poddamy bajki opublikowane w podręczniku dla klas pierwszych szkół średnich.6
W tej grupie utworów można wyróżnić „Wstęp do bajek”, bajki zwierzęce, teksty, w których występują bohaterowie-ludzie. Dodatkowo przywołamy jeden przykład, gdzie występują postaci-przedmioty.


Wstęp do bajek

Jest to szczególny utwór w całym zbiorze. Zamieszczony po wierszu – dedykacji „Do dzieci” (raczej dużych dzieci – niedojrzałych dorosłych) otwiera cały cykl „Bajek i przypowieści” i przewrotnie wyjaśnia czytelnikowi, czym jest bajka. Zanim do tego wyjaśnienia dochodzi, narrator przedstawia osoby, które jako wyjątki potwierdzają pewne powszechnie uznane reguły. W kolejnych wersach (oprócz jednego) zaczynających się tak samo (anafora) – od słowa „Był” – poznajemy owych niezwykłych bohaterów.
Był młody który życie wstrzemięźliwe pędził;Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził;(...)Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał.
Określenia „młody”, „stary”, „poeta” noszą w sobie oczywiste sugestie interpretacyjne.
„młody” – nie podlegający rygorom, prowadzący hulaszczy tryb życia, taki, który musi się „wyszumieć”,
„stary” – zrzęda, gderliwy nudziarz, rozgoryczony z powodu nieubłaganego upływ czasu i tęsknoty za młodością,
„poeta” – tworzący nowe światy i wizje z własnej wyobraźni, a więc zmyślający.
Według tego klucza narrator przywołuje jeszcze osoby: bogacza, autora, celnika, szewca, żołnierza, łotra i ministra. Cały utwór zamyka dwuwiersz:
– A cóż to jest za bajka? Wszystko to być może!– Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.
Czy po takim wyjaśnieniu można próbować oddzielać bajkę od prawdy? Czyż to nie prawda, czasem przykra, dotkliwa, a nawet okrutna, nie jest celem, który bajka ma osiągnąć. Po co wreszcie, jeśli nie po to, by obnażyć prawdę, nazwać rzeczy po imieniu, pokazać to, co złe i skrywane – po co, jeśli nie w tym celu, pisano bajki?


Szczur i kot, Ptaszki w klatce, Jagnię i wilcy, Kruk i Iis

Bajki określone mianem „zwierzęce” posługują się postaciami ze świata zwierząt. Jak już wspominaliśmy, ci bohaterowie w istocie uosabiają pewne cechy ludzkie, wchodzą ze sobą w relacje znane z życia społecznego. Upraszczając – są to postacie alegoryczne, kryjące w sobie pewne ludzkie słabości, ułomności czy też, niekiedy, cechy pozytywne.
„Szczur i kot”, „Ptaszki w klatce”, oraz „Jagnię i wilcy” to utwory o podobnej formie – 4-wersowe, oparte na antytezie (przeciwstawni bohaterowie – przeciwstawne racje), wykorzystujące elementy dialogu. „Kruk i lis” z podtytułem „z Ezopa” to tekst dłuższy (16-wersowy), o nieregularnej budowie, opisowy, skłaniający się wyraźnie w stronę typu narracyjnego.
Krótka bajka „Szczur i kot” przedstawia pyszałka szczura, tak dalece przekonanego o swojej wartości, że zupełnie zatracił naturalne odruchy i nie zauważył czyhającego niebezpieczeństwa.
„Mnie to kadzą” – mówi z nieskrywaną dumą. Dym kadzideł stał się przyczyną jego klęski – zakrztusiwszy się padł ofiarą kota. Szczur uosabia pychę, hardość, wyniosłość, megalomanię, zaś kot zachowuje się zgodnie z własną naturą, ma niczym nie zmącone poczucie rzeczywistości. Klęska szczura jest naturalną koleją rzeczy w tak nakreślonej sytuacji. Utwór nie jest zakończony morałem, sentencją. Wniosek narzuca się sam – pycha i wyniosłość muszą być ukarane.
Szczególną wymowę ma bajka „Ptaszki w klatce”. Tu przeciwstawienie dwu bohaterów, młodego i starego czyżyka, prowadzi do konfrontacji dwu postaw wobec wolności. W kraju pod zaborami wymowa polityczna utworu była oczywista. Aluzja do aktualnej sytuacji kraju i odmienne poglądy obu bohaterów skłaniały do rozważań o wolności i niewoli. Stary czyżyk, znający smak wolności, płacze za nią, nie potrafi zaakceptować nowej rzeczywistości, w jakiej przyszło mu żyć. Czyżyk młody, urodzony w klatce, docenia zalety tej sytuacji – „wygody”, poczucie bezpieczeństwa (nie rozumie, że jest ono pozorne). Zdziwiony żalem starego czyżyka, stara się go pocieszać w taki właśnie sposób. Wyrozumiałe słowa doświadczonego starego ptaka świadczą jednak o tym, że nie ma takich wartości, które osłodziłyby życie w niewoli.
Tyś w niej (klatce) zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę.
Tu także nie ma dodatkowego podsumowania, puenty. Konfrontacja obu postaw mówi sama za siebie i nie wymaga dopowiedzeń. Lapidarność bajki wzmacnia jej jednoznaczną wymowę, czytelnik nie ma wątpliwości, która sytuacja jest naprawdę dobra i korzystna. Nastrój tego tekstu jest smutny i przytłaczający, wydaje się, że nie ma wyjścia z tej trudnej, żałosnej opresji.
Jagnię i wilcy to bohaterowie, nad którymi ciąży fatalizm losu, zaś prawo naturalne rządzące ich światem rozbieżne jest z moralnym, gwarantującym choćby tylko podstawowe prawo do życia. „Jagnię i wilcy” to również 4-wersowa bajka, której morał zastępuje butna odpowiedź wilków: „Smacznyś, słaby i w lesie!”. To argument nie do odparcia, wystarczający, by zjeść samotne, słabe jagnię. Beznadziejna próba odwoływania się – „Jakim prawem?” i odpowiedź wilków potęguje tragizm tej sytuacji i żałosne położenie jagnięcia. W lesie jedyne prawo, to przysłowiowe „prawo dżungli”, według którego ma rację i zwycięża silniejszy. Jagnięciu nie dano żadnych szans i żadne prawo nie weźmie go w opiekę.
Bajka „Kruk i lis”, odmienna w swojej budowie od wymienionych, skłania do refleksji, a zarazem pobudza do uśmiechu. Łasy na pochwały kruk chce się popisać śpiewem i bez zastanowienia otwiera dziób, z którego wypada smakowity kąsek – kawał sera. Próżność kruka zostaje ukarana. Tę pułapkę pochwał zastawił na niego chytry, podstępny i sprytny lis. Kruk został przedstawiony jako naiwny, łatwowierny, łasy na miłe słowa. Zachwyty lisa sprawiają, że utwór się wydłuża i czterokrotnie przekracza rozmiary omawianych tu bajek zwierzęcych. Podobnie jak poprzednie pozbawiony jest uogólnionego dopowiedzenia.


Filozof, Groch przy drodze, Dewotka, Malarze

Kolejna grupa utworów I. Krasickiego to bajki, w których autor nie ucieka się do prezentacji postaci alegorycznych. Ich bohaterowie to ludzie. Jednak przedstawione tu stosunki między postaciami są tylko pretekstem do odczytania myśli ogólnych, podskórnych znaczeń – w tym sensie i te utwory możemy traktować jak alegoryczne.
Bajka „Filozot” – zgodnie z brzmieniem tytułu – przedstawia tylko jednego bohatera. Nie ma tu więc konfrontacji charakterów. Można jednak mówić o przeciwstawieniu różnych postaw tego samego człowieka w skrajnych sytuacjach życiowych. Filozof, ślepo zapatrzony w idee racjonalizmu, odrzuca Boga i lekceważy świętych. Wobec „słabości”, choroby, nadchodzącej śmierci zadufanie zmienia się w pokorę i następuje nagły zwrot w poglądach myśliciela („Nie tylko w Pana Boga i w [upiory] wierzył”). Bajka poddaje w wątpliwość przesadny intelektualizm bezkrytyczne zaufanie do nauki równocześnie lekceważące wiarę, uczucia religijne, czy choćby zdrowy rozsądek prostego człowieka szukającego w wierze sensu życia. Krytyczna postawa autora ujawniona w tej bajce, z ironią i uśmieszkiem traktującej filozofa, jest konsekwencją pozycji społecznej Krasickiego. Jako dostojnik Kościoła częstokroć publicznie krytykował obyczaje duchownych czy zdewociałych świeckich, jednakże zawsze ponad wszystko stawiał wiarę i autorytet Boga.
„Groch przy drodze” jest bajką pokpiwającą z nadmiernej zapobiegliwości, nawołującą do zachowania umiaru i zdrowego rozsądku. Gospodarz posiał groch za żytem, chcąc go osłonić przed przechodzącymi drogą łasuchami. Ten pomysł naraził go na podwójną stratę – „Znalazł i groch zjedzony, i stłoczone żyto”. Tę bajkę autor zakończył sentencją:
Niech się miary trzymają i starzy i młodzi:I ostrożność zbyteczna częstokroć zaszkodzi.
Utwór pisany regularnym 13-zgłoskowcem składa się z ośmiu wersów o rymach parzystych.
Kolejną bajką w tej grupie jest „Dewotka” – regularna pod względem wersyfikacyjnym (13-zgłoskowiec), ujęta w sześć wersów o rymach parzystych. Przedstawia sytuację, którą oddaje także znane porzekadło: „Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”. Narrator opisuje zachowanie pani wobec służącej:
Mówiąc właśnie te słowa: „... i odpuść nam winy,Jako my odpuszczamy”, biła bez litości.
Postępowanie pani jest tym bardziej zaskakujące i politowania godne, że miało miejsce podczas modlitwy i świadczy o rozbieżności słów i czynów. Puentę stanowi westchnienie do Boga wspomagane wykrzyknikiem:
Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności!
Układ wersyfikacyjny bajki „Malarze” jest analogiczny do wspomnianego wyżej („Dewotka”). Nie ma tu jednak charakterystycznego dla bajki podsumowania, jest natomiast wyjaśnienie. Otóż bajka przedstawia dwóch malarzy, których życie układało się odmiennie – „Piotr dobry (malarz), a ubogi, Jan zły, a bogaty”. Wyjaśnienie tego, pozornie nieprawdopodobnego, stanu rzeczy zawiera ostatni wers: „Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze”. Jest to zarazem policzek wymierzony w obłudników, którzy bezkrytycznie przyjmują pochwały i są skłonni za miłe słowo nagradzać kłamców i oszustów.


Bryła lodu i kryształ

Ten przegląd bajek I. Krasickiego wyczerpuje wszystkie propozycje tekstów zamieszczone w podręczniku dla klas pierwszych szkół średnich. Pozostańmy jednak jeszcze wśród bajek i – dla porównania – spójrzmy na utwór „Bryła lodu i kryształ”, który prowadzi do konkluzji poprzez prezentację losów bohaterów-przedmiotów, „Spłodzona z kałuży błotnistej”7 bryła lodu stara się ukryć swoje niskie pochodzenie. Gniewna, zazdrosna, zarozumiała lśni krótko w blasku słońca i szybko staje się znowu błotem. Drugi bohater – kryształ – służy tylko jako element porównania („był przeźroczysty”). Uwaga narratora skupia się na bryle lodu. Przechodzi ona kolejne przeobrażenia, które nie mogą zmienić jej istoty. Jest tylko błotem. Stąd wniosek, że naiwne starania o zatarcie pochodzenia, zmianę własnego „ja”, nie mogą być uwieńczone sukcesem. Złudzenie nadzieją szczęścia mija szybko i bezpowrotnie. Utwór 6-wersowy o regularnej budowie, ale posługujący się innym typem postaci, jest w gruncie rzeczy podobny do pozostałych. I ta, i inne bajki, które można by tu uwzględnić (np. „Wino i woda”, „Potok i rzeka”), również mają charakter alegoryczny. Postaci wyposażone w ludzkie cechy służą autorowi do przedstawienia ogólnych prawd życiowych i pouczeń.


Walory artystyczne bajek

Zwarta i krótka wypowiedź literacka, jaką jest bajka, z założenia odchodzi od literackiego rozmachu korzystającego z różnorodności środków artystycznych i bogatej stylistyki. Walory bajki to odpowiedni dobór postaci, które niosą ze sobą dodatkowy ładunek semantyczny („mówią same za siebie”), ich zręczne zestawienie, czy raczej zderzenie ich szczególnie wyrazistych cech, uroda wersyfikacyjna tekstów, ich organizacja rytmiczna i – niekiedy – bezpośrednie odczytanie alegorycznego sensu w postaci ogólnej sentencji.
Te elementy każdorazowo służą nadrzędnemu celowi – bajka powinna skłaniać czytelników do zastanowienia się nad sobą, nad swoim postępowaniem, powinna wskazywać właściwą drogę, skłaniać do przemyślanych, odpowiedzialnych wyborów. Dydaktyzm tego gatunku nie jest bynajmniej ukryty. Jednakże natarczywość pouczeń mogłaby czytelnika zrazić i zniechęcić. Bajka uczy przez przykład, konfrontację postaw, spośród których słuszna bezapelacyjnie wygrywa. Wiedza o człowieku i jego ułomnościach zapisana w losach bohaterów bajek jest w pewnym sensie uproszczona i podstawowa. Obserwacja ludzi uczy jednak, że najczęściej brak tej podstawowej świadomości spycha człowieka na manowce, sytuuje go w gronie głupich, chełpliwych, naiwnych, okrutnych itp.
Zręczne charakterystyki postaci, chociaż krótkie i uproszczone, są ułatwieniem w odczytaniu „wartości” postaci, jednoznacznie je określają. Dzięki nim odróżnienie prawdy od fałszu, zła od dobra, mądrości od głupoty jest natychmiastowe i nie wymaga od czytelnika wysiłku. Typizacja bohaterów opiera się więc na przejrzystym rysunku uzyskanym poprzez użycie określeń o dużym ładunku semantycznym. Dotyczy to zarówno rzeczowników – nazw postaci, jak i opisujących je przymiotników. Kondensacja treści sprawia, że inne wyrazy także są starannie dobierane.
Ekonomia wypowiedzi decyduje o tym, że bajka nie opiera się na wielkim bogactwie figur stylistycznych, chociaż – oczywiście – ich nie eliminuje i nie unika. Dominują tu epitety, porównania, zdarzają się anafory, antytezy, inwersje, przerzutnie. Składnia podporządkowana jest najczęściej rządzącej bajką zasadzie kontrastu, sprzeczności. Krasicki zestawia obok siebie zdania, które są przeciwstawne. Ten zabieg jeszcze bardziej wzmacnia semantyczną przejrzystość utworu.
Autor zachowuje swobodę wersyfikacyjną, chociaż generalnie trzyma się pewnych zasad. Pisze przeważnie trzynastozgłoskowcem rymowanym parzyście, zaś rozmiary utworów zależą od podjętego zagadnienia, od tego, jak wiele miejsca potrzebuje na nakreślenie sytuacji czy opis. Ponieważ posługuje się rymami parzystymi, bajki są jakby skomponowane z dwuwierszy. Ten sposób pisania sprawia, że utwory są złożone z parzystej ilości wersów. Najczęściej są to teksty cztero-, sześcio- i ośmiowersowe. Formy dłuższe występują rzadziej. Skala ta sięga jednak aż do tekstu osiemnastowersowego. Taka budowa bajek pozwala uzyskać swoisty rytm podkreślający najistotniejsze elementy fabuły. Regularna struktura bajek zostaje zakłócona w późniejszych „Bajkach nowych”, mniej popularnych i z reguły nie omawianych w ramach programu szkolnego.
Cel dydaktyczno-moralizatorski bajek narzucił pewną dwudzielność, jeśli chodzi o postaci. Zwykle są to dwaj bohaterowie reprezentujący przeciwstawne racje. Mieliśmy okazję przekonać się o tym analizując poszczególne utwory. Zwróćmy jednak uwagę na sugerowany przez W. Woźnowskiego8 układ: narrator – odbiorca. Każda z tych instancji identyfikuje się z jedną z postaci. Podział jest nieprzypadkowy. Narrator, wyraziciel poglądu autora (w odniesieniu do tekstów oświeceniowych można tak mówić bez ryzyka popełnienia błędu) identyfikuje się z postacią pozytywną, szlachetną, rozumną. Uczy, jak należy postępować. Odbiorca jest w tym układzie uczniem. Jest kimś, kto nie ma dość wiedzy i samoświadomości, żeby właściwie rozstrzygać, wybierać to, co „jedynie słuszne”. Niekiedy nawet karcony i ośmieszany, odbiorca nie może się obrażać i odrzucać proponowane wskazówki. Przecież to postać tak naprawdę jest ośmieszona i skompromitowana, najczęściej ta, która nie jest człowiekiem. Alegoryczny charakter bajki z jednej strony łagodzi ten policzek wymierzony w odbiorcę, z drugiej zaś uruchamia właściwe znaczenia i ożywia w odbiorze czytelniczym.
Bajka to miniatura literacka a zarazem traktat moralny i nauka w jednej formie. Gatunek ten wymaga znajomości „warsztatu poetyckiego”, zaś od czytelnika oczekuje umiejętności przeprowadzania analogii i odszyfrowania ukrytych znaczeń. Nie jest to wielki wysiłek bo kompozycja i zestawienie postaci są nadzwyczaj przejrzyste.
Wśród innych gatunków dydaktycznych bajka wyróżnia się swą miniaturową postacią, kondensacją treści, precyzją sformułowań i maksymalną ekonomią języka – w małej formie mieści ogromny ładunek semantyczny.


„Satyra prawdę mówi”

Drugim ulubionym gatunkiem dydaktycznym I. Krasickiego była satyra. Jako nowy gatunek satyra ukształtowała się w starożytnym Rzymie (Horacy, Juvenalis), odżyła we Francji i w Anglii, a także w Polsce w czasach rozkwitu klasycyzmu. Na rodzimym gruncie głównym jej twórcą był Ignacy Krasicki. Utwory takie wychodziły także spod pióra Adama Naruszewicza.
S a t y r a ma na celu piętnowanie wad ludzkich, obyczajów, postaw, instytucji społecznych, które funkcjonują sprzecznie z interesami tych, którym powinny służyć. Krytykuje i poucza najczęściej poprzez ośmieszenie negatywnych cech i zjawisk. Polega ono zwykle na wyjaskrawieniu cech ujemnych. Chodzi tu nie o zjawiska jednostkowe, ale typowe, powszechne. Wartość satyry tkwi w generalnej ocenie opisywanej rzeczywistości. Często opiera się na porównaniu złych zjawisk współczesności z pozytywną przeszłością. Na jej usługach jest ironia, karykatura, komizm czy groteska. Wypracowane przez satyrę sposoby ośmieszania wykorzystywały też inne gatunki: fraszka, epigramat, utwory dłuższe (także prozatorskie). Wśród jej współczesnych odmian wymienia się: satyrę społeczną, polityczną, obyczajową, osobistą, literacką (pastisz – karykatura innego utworu). Trzy pierwsze odmiany uprawiał I. Krasicki. Z tradycji satyrycznej wyrosła szopka polityczna (nawiązująca do szopki ludowej), a także panegiryk (przesadna pochwała np. jakiegoś polityka). Od XIX w. satyra oznacza raczej pewne właściwości utworu, ma charakter ponadgatunkowy. Satyra (gatunek literacki) służy przede wszystkim celom dydaktycznym. Pokazując pewne obrazki obyczajowe i postawy (modna dama, pijak) i deformując rzeczywistość (zazwyczaj wyolbrzymiając zjawiska negatywne), uczy poprzez przykład godny potępienia. Nie dotyka swym ostrzem konkretnych osób, ale mówi o ułomnościach ludzkich w ogóle.


Twórczość satyryczna Ignacego Krasickiego

Książę poetów napisał 22 satyry. Trzynaście z nich wydał anonimowo, w 1779 r. pt. „Satyry” (cykl rozpoczynał utwór „Do króla”). Kolejne 9 utworów zawarł wraz z innymi dziełami w zbiorze pt. „Wiersze XBW” Księcia Biskupa Warmińskiego. Wszystkie te utwory zostały zebrane w jednym tomie wydanym w serii Biblioteka Narodowa (S. I nr 169) z wstępem Józefa Tomasza Pokrzywniaka. Podręcznik literatury dla klas pierwszych szkół średnich proponuje fragmenty utworów „Do króla” i „Świat zepsuty” oraz cały tekst krótszej satyry „Pijaństwo”. Przede wszystkim tym utworom poświęcimy uwagę.
Krytyka ludzkich słabości i zjawisk jest tu bezimienna. Tej zasady Krasicki przestrzega we wszystkich tekstach. Jednoznacznie zaadresowana satyra „Do króla” jest odmienna od pozostałych także i w tym sensie, że – pozornie – nazywa swojego adresata. W istocie rzeczy jest skierowana do innego odbiorcy. Naczelny warunek – nikogo wprost nie obrazić, a wielu skłonić do refleksji i odmienić ich postępowanie, rządzi każdym utworem tego gatunku.


Do króla

Pierwszy cykl satyr otwiera utwór „Do króla”. Chodzi, oczywiście, o panującego w tym czasie króla Stanisława Augusta, którego pochodzenie (był synem kasztelana krakowskiego, Stanisława Poniatowskiego) nie zadowalało niektórych podwładnych, zwłaszcza tych na wysokich urzędach, którzy bardziej hołdowali tradycji niż zdrowemu rozsądkowi.
Utwór jest przewrotnie skomponowanym tekstem, który w rzeczywistości chwali dobroć i szlachetność króla, jego rozmiłowanie w księgach, szerokie horyzonty myśli, szacunek do podwładnych. Oczywiste i bezdyskusyjne zalety są tu podane w formie zarzutów. Polacy nie doceniają wielkości umysłu i serca swojego króla, woleliby na tronie kogoś o groźniejszym obliczu, bezwzględnego w sprawowaniu władzy. Przewrotny pomysł, na jakim zasadza się satyra „Do króla”, uderza w tych, którzy mają wypaczony obraz władcy, oczekują kogoś, kto nie tylko nie będzie dbał o narodowe interesy, ale wręcz będzie im szkodził. Ci wszyscy, którzy tak powszechnie atakują Stanisława Augusta, są właściwymi adresatami tej satyry. Przytoczmy zatem „zarzuty” kierowane do króla:
Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem?9Zawżdy to było lepiej, kiedy cudzy rządził(...)Źle to więc, żeś jest Polak, źle, żeś nie przychodzień.(...) młodyś jeszcze,Pięknież to, gdy na tronie sędziwość się mieści.
Podjętą równocześnie próbę usprawiedliwienia tego stanu rzeczy podbijają następne „przytyki”:
Nie byłeś, prawda, winien, temu, żeś niestary;Młodość, czerstwość i rześkość piękneż to przywary,Przecież są przywarami. (...)
Autor bardziej rozbudowuje opis „czwartej przywary”:
O sposobie rządzenia niedobre masz zdanie.Król nie człowiek. To prawda, a ty nie wiesz o tym;Wszystko ci się coś marzy o tym wieku złotym.Nie wierz bajkom! Bądź takim, jaby byli drudzy.Po co tobie przyjaciół? Niech cię wielbią słudzyChcesz, aby cię kochali? Niech się raczej boją.Cóżeś zyskał dobrocią, łagodnością twoją?Zdzieraj, a będziesz możnym, gnęb, a będziesz wielkim;Tak się wsławisz, a przeciw nawałnościom wszelkimTrwale się ubezpieczysz. (...)
Kolejne dobre rady dotyczą stosunku króla do nauki, do zdobyczy epoki:
Księgi lubisz i w ludziach się kochasz uczonych,I to źle. Porzuć mędrków zabałamuconych.Żaden się naród księgą w moc nie przysposobił:Mądry przedysputował, ale głupi pobił.
Utwór zaczyna się od „zarzutów”, wytykania „przywar”, a kończy radami, wskazówkami, według których monarcha powinien postępować. Ich przestrzeganie – podpowiadają satyry – zamknie usta niewdzięcznikom, którzy krytykują królewskie decyzje i negują wybór Stanisława Augusta na polski tron. Główna wskazówka brzmi:
Dobroć serca monarchom wcale nie przystoi,(...)Nie trzeba, mości królu, mieć łagodne serce:(...)Żeś dobry, gorszysz wszystkich, jak o tobie słyszę,I ja się z ciebie gorszę i satyry piszę.Bądź złym, a zaraz kładąc twe cnoty na szalę,Za to, że się poprawił, i ja cię pochwalę.
Tymi słowy kończy się utwór „Do króla”. Przewrotne nawoływanie do „poprawy” w złym kierunku jest w pełni czytelne i jednoznaczne. Krytykowanie i lekceważenie króla polskiego za jego polskie pochodzenie, chęć powołania obcego kandydata, choćby wyżej urodzonego, to ewidentne nieporozumienie. Pokazanie „wad” króla, tzn. przedstawienie jego zalet, powinno być dla czytelnika epoki oświecenia bodźcem do refleksji nad jego stosunkiem do króla. Bezmyślne krytykanctwo nie służy pomyślności ojczyzny, zwłaszcza jeśli dotyczy pierwszej w kraju osoby.
Pozorny atak na króla, a w istocie policzek wymierzony jego przeciwnikom, jest wyrazem postawy I. Krasickiego wobec spraw narodowych. Aktywny publicysta i orędownik reform, bliski współpracownik Stanisława Augusta, miał dobrą perspektywę do oceny królewskiego majestatu. Wysoka pozycja społeczna Krasickiego pozwalałaby mu nawet na to, by zwrócić królowi uwagę na źle prowadzone sprawy państwa. Takich elementów utwór „Do króla” nie zawiera.
Z tego tekstu pochodzi słynny dwuwiersz, wyjaśniający cel gatunku:
Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka.Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka.
Właśnie człowiek, każdy, kto odnajdzie siebie w charakterystyce bohatera satyry, jest poddawany krytyce i osądowi. Nie urząd – ale człowiek, któremu przyszło dany urząd sprawować.
Tytuł utworu i jego wymowa pozwalają zakwalifikować go do politycznej odmiany satyr. Jest ona najszerzej reprezentowana wśród współczesnych nam przykładów tego gatunku. Rozwinęła się dzięki spostrzegawczości i krytycznemu nastawieniu do polskiej rzeczywistości politycznej twórców kabaretów działających od schyłku lat siedemdziesiątych.


Świat zepsuty

Satyra „Świat zepsuty” jest wyrazem oburzenia autora z powodu degradacji uświęconego tradycją systemu wartości. Odejście od zasad moralnych wyznawanych przez odchodzące pokolenie („Dzieci złe, psujem ojców podściwych robotę”) nie wróży niczego dobrego. Charakterystyczna dla wielu tekstów satyrycznych opozycja: dawna, świetlana przeszłość – zepsuta, zła teraźniejszość w tym utworze jest wielokrotnie werbalizowana i podkreślana. Młode pokolenie odstępuje od podstawowych reguł życia w społeczeństwie. W każdej dziedzinie aktywności ludzkiej spotyka się błędy, nadużycia, a nawet zbrodnie. Znany naszej epoce refren starszych: „dawniej – nie do pomyślenia”, czy „za moich czasów...” , nie jest jak widzimy nowy. Konflikt pokoleń niewątpliwie odcisnął ślad na tym utworze. Taka interpretacja byłaby jednak zbytnim uproszczeniem.
Krasicki spogląda na współczesny mu zepsuty świat oczyma człowieka przewidującego. Prorokuje upadek społeczeństwa, które uległo demoralizacji. Przywołuje znany z historii powszechnej przykład Rzymu.
Jakie przejawy zepsucia autor wytyka i potępia? Wymienienie ich wszystkich równałoby się z koniecznością przytoczenia całego tekstu. Utwór jest bowiem wypełniony przykładami złego postępowania i wad Polaków. Godne potępienia są wszechobecne „matactwa i łgarstwa”, „zuchwałość”, „nierząd, rozpusta, występki szkaradne”, „lubieżność” bezbożność, bezwzględne dążenie do zysku, niezgoda w rodzinie i w stosunkach między przyjaciółmi.
Pośród refleksji o zepsuciu obyczajów znajdujemy uwagi wypływające z troski o byt narodowy:
Ten nas nierząd, o bracia, pokonał i zgubił,Ten nas cudzym w łup oddał, z nas się źle zaczęło:Dzień jeden nieszczęśliwy zniszczył wieków dzieło.
Wewnętrzne rozbicie, skłócenie, brak zgody narodowej to wynik upadku moralnego Polaków. Taki naród nie mógł uchronić się od klęski zaborów. Satyrę kończy znamienny czterowiersz:
Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie zatonie,Majtki, zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie,A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć,Podściwiej być w okręcie, ocalić lub zginąć.
Powodzenie i bezpieczeństwo okrętu-ojczyzny zależy od morale jego załogi. Wcześniej pojawia się złowróżbna przestroga:
(...) Zdrożne obyczaje,Krnąbrność, nierząd, rozpusta, zbytki gubią kraje.
Satyra „Świat zepsuty” ma, co prawda, wiele do powiedzenia o sferze obyczajowej, ale jej całościowa wymowa skłania raczej do uznania jej za satyrę społeczną. Jej wydźwięk, podkreślony zmetaforyzowanym zakończeniem, wspomagają częste pytania retoryczne („Gdzieżeś, cnoto? gdzieś, prawdo? gdzieście się podziały?”, „Gdzieżeście, o matrony, święte i przykładne? / Gdzieżeście, ludzie prawi; przystojna (przyzwoita) młodzieży?”). Jest to utwór poważny, gorzki i tragiczny w swojej wymowie. Dramatyczne pytania o godnych, prawdziwych Polaków to zarazem stwierdzenie ich braku. W. Woźnowski nazwał ten tekst „sarkastycznym kazaniem”.10 Wydaje się, że to zbyt jednostronna etykieta.
Ton „Świata zepsutego” ulega złagodzeniu w satyrze „Złość ukryta i jawna” bazującej na przykładach – bohaterach uosabiających wady i złe obyczaje; wspomaganej humorem. Podsumowanie tego tekstu jest jakby konsekwencją poprzedniego.
Padnie taka budowla, gdzie grunt nie jest stały,Chcemy nasz stan, stan kraju, ustanowić trwały,Odmieńmy obyczaje, a jąwszy się pracy,Niech będą dobrzy, będą szczęśliwi Polacy.
Tu także ujawnia się widzenie słabości ludzkiego charakteru w kontekście spraw społecznych i narodowych. „Świat zepsuty” rozpoczyna się „odautorskim wytłumaczeniem” z faktu napisania takiego utworu. Wstęp zamyka stwierdzenie:
Niech się miota złość na cię i chytrość bezczelnaTy mów prawdę, mów śmiało, satyro rzetelna.
Taki ogólny wstęp znajdujemy w trzech utworach Krasickiego zaczynającym i kończącym pierwszy cykl satyr („Do króla”, „Palinodia”11) i w „Świecie zepsutym”.
Pijaństwo

Tytuł jest wizytówką całego utworu. Jest to fabularyzowana satyra potępiająca nadużywanie alkoholu. W warstwie literackiej jest ona podobna do powszechnie znanej „Żony modnej”. Obyczajowy charakter obu tekstów zasadza się na rysunku postaci pokazanych w okolicznościach wyostrzających ich rysy. Opowieść o losach i cechach bohaterów realizuje się poprzez relacje postaci – w przypadku „Żony modnej” opowiada o niej nieszczęsny mąż, w przypadku „Pijaństwa” – sama ofiara nałogu. Obydwa utwory opierają się na dialogu.
Opowieść pijaka tworzy jego śmieszny i żałosny portret. Liczne okazje do wypitki nie pozwalają mu odpocząć. Przedstawia się jako zmęczony i chory, a równocześnie jako dzielny bojownik o suche dna butelek.
Tradycyjna polska gościnność wyklucza rezygnację z alkoholu. Pijaństwo zyskuje tu rangę przywary narodowej. Żałosny widok pijaka prowokuje umoralniającą tyradę jego rozmówcy. Roztoczenie licznych uroków trzeźwości, zwłaszcza „zdrowie czerstwe” nie jest bynajmniej w stanie skłonić alkoholika do wstrzemięźliwości. Porównanie człowieka trunkowego z „nierozumnym zwierzęciem” wypada zdecydowanie na korzyść tego drugiego. Niepodważalne argumenty w obronie trzeźwości trafiają w pustkę – „pijanica" odchodzi z postanowieniem – „Napiję się wódki”'.
Klęska orędownika trzeźwości nie jest równoznaczna z przekreśleniem literackiego przesłania satyry. Ostatnie słowa pijaka bardziej wyjaskrawiają zgubne skutki nałogu, z którego tak trudno się wyrwać.
Wizerunki satyryczne pijaka, modnej damy, filuta („Szczęśliwość filutów”) to pełne szczegółów portrety. Wśród satyr I. Krasickiego moglibyśmy odnaleźć ich więcej. Charakterystyka pijaka ma współcześnie szczególnie mocną wymowę. Statystyki spożycia alkoholu biją na alarm, a codzienne obserwacje je potwierdzają. Ponadczasowa wymowa tekstu stawia go w szeregu utworów, które warto poznać.


O satyrach – ogólnie

Satyra jest gatunkiem dydaktycznym, znacznie dłuższym od bajki, bardziej refleksyjnym. Potępienie wad, ośmieszenie głupoty ludzkiej, wytykanie słabości – to jej główne zadania. Uczy poprzez przykład negatywny – „na cudzych błędach”. Te założenia gatunku wzbogaciły literaturę polską o interesujące portrety literackie namalowane ze znawstwem szczegółów i – w większości – z dowcipem. Są one zwykle tworzone z przesadą i dlatego tak zabawne i jednoznaczne, zmierzające w kierunku karykatury. W kręgu tematycznym satyr Krasickiego znalazło się wiele zagadnień. Niektóre z nich można odczytać z tytułów: „Marnotrastwo”, „Życie dworskie”, „Gracz”, „Mędrek”.
Satyryczne utwory Krasickiego pisane są regularnym 13-zgłoskowcem rymowanym parzyście. Niekiedy wyposażone są we wstęp ogólnej natury, wyjaśniający powody, dla których autor podjął twórczy wysiłek. Zdarza się że zakończone są ogólnym podsumowaniem. Wiele jest wśród nich epitetów, porównań, pytań retorycznych. Autor posługuje się ironią, dowcipem. Satyry me nazywają bohaterów po imieniu, ale bezpardonowo i wprost określają haniebne przywary, zjawiska, cechy. Krytyka negatywnych zjawisk jest celem pierwszorzędnym, czasem autor daje też „dobre rady”. Dydaktyzm satyr jest realizowany metodą rzucania plam-wad na białe płótno szlacheckiego kodeksu moralnego i zwyczajnego poczucia tego, co można, co wypada. Apelowanie do rozsądku odbiorcy nie jest nachalne, ani zniechęcające.
Krasicki jest także autorem wierszy-listów,12 które mają wiele wspólnego z jego satyrami. Odnosi się to zarówno do kręgu poruszanych zagadnień, jak i do sposobu ich ujmowania.
Poemat heroikomiczny

Pośród dydaktycznych gatunków literackich uprawianych przez I. Krasickiego najciekawszą formą posługuje się poemat heroikomiczny. Najstarszy utwór tego gatunku powstał w Grecji, w V w. p.n.e., pt. „Batrachomyomachia” (przedstawia walki żab z myszami), który miał na celu parodię „Iliady” Homera. Gatunek odżył na nowo w dobie klasycyzmu (Boileau. „Pulpit”, Wolter. „Dziewica orleańska”, w Anglii „Pukiel porwany” Pope'a). W literaturze polskiej poematy heroikomiczne pisał Ignacy Krasicki („Monachomachia”, „Antymonachomachia”, „Myszeida”), Tomasz Kajetan Węgierski („Organy”), Jakub Jasiński („Sprzeczki"), Michał Hieronim Juszyński („Asketemoria”).
P o e m a t h e r o i k o m i c z n y polega na parodiowaniu eposu. Zestawia pewne cechy wzorca (tematykę, środki artystyczne, elementy świata przedstawionego) z niestosownym kontekstem. Opisane podniosłym stylem w eposie walki i pojedynki, w poemacie heroikomicznym zamieniają się w burdy i bijatyki. Postaci odbiegają rangą od heroicznych bohaterów eposu. Sposób prowadzenia narracji jest naśladownictwem epopei, posługuje się podobnymi środkami stylistycznymi, ma charakter patetyczny. Kontrastowe zestawienie błahego tematu z wyszukanymi środkami wyrazu daje w efekcie utwór pobudzający do śmiechu, pełen komicznych postaci i zdarzeń.


„Monachomachia”

Najsłynniejszy polski poemat heroikomiczny powstał w czasach szczególnego rozprężenia obyczajów, a równocześnie ogromnego rozrostu zgromadzeń zakonnych. Źródła historyczne i literackie z tego okresu wspominają o licznych odstępstwach od reguły, próżniaczym i zbytkownym życiu zakonników. Powstanie „Monachomachii”, czyli „Wojny mnichów”, poprzedziła publikacja „Organów” T. K. Węgierskiego, poematu pełnego drwin z duchowieństwa i nauki Kościoła, Autor dedykował go I. Krasickiemu. Krasicki jako biskup warmiński wiele wiedział o życiu w klasztorach i – można sądzić – „Monachomachia” była wynikiem znajomości rzeczy i braku zgody na takie obyczaje. Utwór powstał prawdopodobnie w Berlinie, podczas pobytu autora na dworze króla Prus, Fryderyka II.
Tekst przedstawia „wojnę mnichów” – zażarty konflikt „zbrojny” (z użyciem przedmiotów codziennego użytku) pomiędzy dwoma klasztorami: dominikanów i karmelitów. Akcja utworu toczy się w nieznanym z nazwy mieście (a więc – wszędzie), gdzie
Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.13
Zakonnicy stanowili więc duży procent mieszkańców miasta. Spokojny, leniwie płynący żywot braci zakłóciła Jędza Niezgody, która szybko poderwała do walki „świętych próżniaków”. „Słodki raj mnichów” polegający na długim wysypianiu się, obżarstwie i opilstwie został zakłócony na dobre. Pokrzepiwszy się gorzałką, gotują się do pertraktacji z przeciwnikiem i do walki.
Charakterystycznym rysem zakonników o dziwacznych imionach jest zupełne lekceważenie klasztornych obowiązków. Lenistwo mnichów przybiera wprost niewyobrażalne rozmiary – nie wiedzą nawet, gdzie w klasztorze znajduje się biblioteka, o której kiedyś jeden z nich słyszał. Nie jest im ona potrzebna jako skarbnica wiedzy, ale jako arsenał. Dysputa u dominikanów przeradza się w bijatykę. „Rycerze” w habitach zapamiętale „walczą” przy pomocy sandałów, kropideł, książek, kufli...
Lecą sandały i trepki i pasy,Wrzawa powszechna przeraża i głuszy.
Na marginesie relacji z pola bitwy pojawia się dygresja dotycząca ojca Hijacynta, zabawiającego się z dewotką w niedwuznaczny sposób. Zgiełk i hałas ustał dopiero, kiedy zakonnicy ujrzeli ogromny puchar pełen wina. Pełne uroczystej celebry wniesienie pucharu stylizowane na wnoszenie Najświętszego Sakramentu powstrzymało zażarty bój. Konflikt zaczął się bez wyraźnej przyczyny i skończył się tak samo nagle i nieoczekiwanie.
Tekst „Monachomachii” w niewyjaśniony sposób dostał się w ręce wydawcy i został opublikowany w 1778 r. bez podania nazwiska autora. Krasicki próbował przeciwdziałać publikacji, ale bezskutecznie. Jak można było przypuszczać, wybuchł skandal. Szybko zidentyfikowano wprawne pióro, spod którego wyszła „Wojna mnichów”. Mimo że poemat nie był skierowany przeciwko konkretnym osobom czy klasztorom wywołał obrazę środowisk zakonnych i oburzenie świeckich. Ponieważ ukazał się w czasie licznych antyklerykalnych wystąpień, pomówiono autora o sprzyjanie takim postawom. Wydarzenie było tym bardziej bulwersujące, że autorem był biskup.
Intencje Krasickiego odbiegały od tych, o które go posądzono. Świadczy o tym dobroduszny uśmiech, który okrasza 6 pieśni „Monachomachii”, jej ogólny wydźwięk nikogo wprost nie dosięgający. Jak można przypuszczać, autorowi chodziło o ośmieszenie i potępienie stylu życia niektórych zgromadzeń zakonnych, o zwrócenie uwagi na właściwe powołanie duchownych. Dowcipne scenki z życia klasztoru ironiczna ocena umysłowego poziomu braci (poszukiwanie biblioteki dysputa), szczegółowy plastyczny opis bitewnych zmagań, suto okraszone komicznymi charakterystykami i opisami miały służyć przede wszystkim dobrej, wesołej zabawie i nauce. Opis stylu życia zakonników (niski poziom kulturalny, ciemnota, lenistwo, próżniactwo, odstępstwo od praktyk religijnych, obżarstwo, pijaństwo, skłonność do flirtu, brak zgody) świadczy o tym, że pod wygodnym szyldem służenia Bogu pasożytują na społeczeństwie. Nie podejmując żadnej pracy, staczają się na dno nieróbstwa i głupoty. Cele, do których powołano zakony żebracze, poszły w niepamięć. Mnisi żyją dniem dzisiejszym, dbając tylko o suto zaopatrzone w jadło i alkohol piwnice. Najcięższe przewinienia i hańbiące praktyki autor opisuje w zabawnej, lekkiej formie. Krytykę obyczajów zakonnych wspiera drwiną i ironią. Mimo zastrzeżenia „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”, tekst wywołał jednak burzę protestów. Dowodzą one, że z „prawdziwą cnotą” XVI-wieczni zakonnicy nie mieli wiele wspólnego.
Poemat zaczyna się inwokacją. Jej pierwszy wers brzmi: „Nie wszystko złoto, co się świeci z góry”. Utwór przedstawia brać zakonną nazwaną „wielebnym głupstwem”, „świętymi próżniakami”, która, ulegając przemożnej, alegoryzowanej Jędzy Niezgody, podejmuje dzikie walki nie prowadzone bynajmniej zgodnie z etosem rycerskim. Zaskakująco i komicznie brzmią imiona wielebnych mnichów, np. Hermenegildus od Siedmiu Boleści, Elijasz od świętej Barbary. Komicznie przedstawiają się też scenki uczt zakrapianych alkoholem, szybkiej reakcji na wezwanie na obiad, bójki z użyciem butów i kufli. Ogromnym ładunkiem drwiny obciążony jest końcowy obraz zgody wobec pucharu wina traktowanego jak najwyższa świętość. Komizmem tchnie dyskusja, czy nie wyzwać przeciwników na pijacki pojedynek, zamknięta argumentem „Pijem my nieźle, ale lepiej oni”.
Pieśń trzecia zawiera swoiste intermedium – parafrazę znanego, podniosłego hymnu I. Krasickiego „Święta miłości kochanej ojczyzny”.
Wdzięczna miłości kochanej szklenice!Czuję cię każdy i słaby, i zdrowy;dla ciebie miłe są ciemne piwnice,Dla ciebie znośna duszność i ból głowy,Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice,W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy.Byle cię można znaleźć, byle kupić,Nie żal skosztować, nie żal się i upić.
Takich ogólnych odniesień i komentarzy „Monachomachia” zawiera więcej. Pieśń piąta zaczyna się fragmentem wyjaśniającym cel krytyki podjętej w utworze:
I śmiech niekiedy może być nauką,Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa,I żart, dowcipną przyprawiony sztuką,Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa;I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką,Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa.Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych,Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.
Krasicki postępuje zgodnie ze sformułowaną tu zasadą taktownego nauczania. Nikogo nie oskarża ani nie potępia. Krytykuje – swoim zwyczajem – negatywne zjawiska i cechy, ale robi to z ironią i śmiechem. Jako doskonały obserwator, Krasicki z ogromną wprawą odróżniał prawdę od fałszu, pozoru, obłudy. Zakonnicy tworzący na zewnątrz swój wizerunek pobożnych, pokornych mnichów, są w istocie pełnymi obłudy pasożytami żerującymi na ludzkiej naiwności.
Utwór składa się z 6 pieśni podzielonych na oktawy pisane regularnym wierszem 11-zgłoskowym, ze zmiennym rozkładem rymów (raz o układzie abab, innym razem grupowanych parzyście aabb, biorąc pod uwagę całostki 4-wersowe). W ramach każdej oktawy niekiedy występują rymy tylko nieparzyste, niekiedy wyłącznie parzyste, a bywa, że są one w dowolny sposób łączone.
Ogromne bogactwo środków stylistycznych (porównania, epitety, anafory, pytania retoryczne, sentencje, przerzutnie...) i zabiegów literackich (parodia, ironia, różne rodzaje komizmu...) sprawiło, że natychmiast zidentyfikowano anonimowego autora „Monachomachii”. Krasicki postanowił nie stać na uboczu wrzawy wywołanej publikacją utworu i napisał nowy poemat heroikomiczny, który miał odwołać postawione zakonnikom zarzuty.


„Antymonachomachia”

Po dwu latach od publikacji „Monachomachii” ukazała się anonimowo „Antymonachomachia”. Krasicki tym razem specjalnie nie ukrywał, że jest autorem tego dzieła. Dokonał tu pewnego chytrego zabiegu. Pod pozorem pochwały stylu życia zakonnego potwierdził opinie i zarzuty zawarte w „Monachomachii”. Rzekome odwołanie oskarżeń stało się w rzeczywistości ich podkreśleniem.
„Antymonachomachia” została napisana z zachowaniem zasad kompozycyjnych „Wojny mnichów” – również zawiera 6 pieśni podzielonych na oktawy i posługuje się 11-zgłoskowcem.
Przesadne pochwały i zachwyty nad cnotliwym życiem zakonników brzmiały podejrzanie i niewiarygodnie, zwłaszcza, że tytuł głosił nawiązanie do „Monachomachii”.
Klasztor był cnoty zawołany wzorem,Klasztor obfity w dzieła heroiczne,Klasztor od wieków wsławiony wyborem,Budował wszystkie miejsca okoliczne.Dzielny przykładzie, ach któż cię wychwali!Tyś tarczą twoich, co ciebie dawali.Święte więzienia miłość cnoty wzniosła,Niewinność twierdzą otoczyła wieczną(...)Miłość rękojmia cnoty i załoga,Słodziła prace dla bliźnich i Boga.
Ten stan rzeczy zostaje zakłócony przez Jędzę Niezgody, która podrzuca mnichom tekst „Monachomachii”. Sytuacja zmienia się gwałtownie i przypomina tę z „Wojny mnichów”. Oskarżenia ciskane na autora mają ogromną siłę i najróżniejsze barwy. Poznajemy tu zakonników jako fanatycznych, rozsierdzonych, dotkniętych do żywego literą „Monachomachii”.


Uniwersalny charakter utworów Krasickiego

Bajki i satyra „Żona modna” od lat są przedmiotem rozważań w szkołach podstawowych. Ten krąg utworów poszerza się w szkole średniej. Wydawnictwa polskie stale drukują teksty Księcia Biskupa i zawsze znajdują one nabywców. W czym tkwi zainteresowanie współczesnych twórczością powstałą przed dwustu laty?
Najprostsza odpowiedź wskazywałaby na ponadczasową wymowę tych tekstów. I to jest z pewnością pierwsza przyczyna popularności dzieł Krasickiego. Zagadnienia poruszone w bajkach i satyrach, postawy i wady poddawane krytyce, są także znakiem naszych czasów. Marnotrawstwo, pijaństwo, bezkrytyczne uleganie modzie, zbytkowne życie, nieprzemyślane krytykanctwo polityczne i inne zjawiska społeczne przedstawione w utworach Księcia poetów można zaobserwować współcześnie. Przygany i wskazówki miałyby więc adresatów.
Drugim, równie ważnym, argumentem jest literacka wartość utworów Krasickiego. Ogromna paleta środków stylistycznych, wielkie możliwości warsztatu poetyckiego to zachęta dla czytelnika podejmującego lekturę tych tekstów.
Krasicki cieszył się także dużym zainteresowaniem historyków literatury. Jako autor utworów dydaktycznych nie nuży i nie denerwuje, ale bawi i uczy z prawdziwą pasją literacką.


Przypisy

1. Żywot Ezopa... z przypowieściami jego. 1522.
2. W. Woźnowski: Struktura „Bajek i przypowieści” Ignacego Krasickiego, w: Literatura polska w szkole średniej, pod red. Stanisława Grzeszczuka, Warszawa 1990.
3. Tamże, s. 118-123.
4. Cyt. za: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, T. l, s. 43.
5. Definicje terminów literackich oparto na następujących źródłach: M. Głowiński, T. Kostkiewiczowa, A. Okopień-Sławińska, J. Sławiński: Słownik terminów literackich, Wrocław 1988; A. Kulawik: Poetyka, Warszawa 1990; S. Jaworski: Słownik szkolny. Terminy literackie, Warszawa 1991.
6. M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak: Starożytność oświecenie. Podręcznik literatury dla klasy pierwszej szkoły średniej, Warszawa 1994.
7. I. Krasicki: Pisma wybrane, T. 1 pod red. T. Mikulskiego, Warszawa 1954. Bajka nosi numer 16.
8. W. Woźnowski, dz. cyt. s. 118-123.
9. I. Krasicki: Satyry i Listy, BN S. I nr 169, Wrocław 1988. Z tego wydania pochodzą wszystkie cytowane fragmenty satyr.
10. Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, dz. cyt. Hasło: Satyry, oprac. W. Woźnowski.
11. „Palinodia” to (podobnie jak „Do króla”) utwór przewrotnie skomponowany.

Na co pisać satyry? Choć się złe zbyt wzniosło,
Przestańmy. Świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło.
Na złe szczerość wychodzi, prawda w oczy kole,
Więc już łajać przestanę, a pochlebiać wolę.
Ta zapowiedź jest zwodniczym chwytem. Satyra służy przecież innym celom i zgodnie z nimi toczy się dalej.
12. I. Krasicki: Satyry i Listy, dz. cyt.
13. Cytowane fragmenty obu poematów heroikomicznych pochodzą z: I. Krasicki: Monachomachia. Antymonachomachia, Warszawa 1988.






























Spis treści

Bajki, satyry i „Monachomachia” I. Krasickiego
Ignacy Krasicki – człowiek epoki oświecenia
Książę poetów
Epoka wzlotów i upadków
Bajka – miniaturowy traktat moralny
Mało słów – a wiele treści
Główne tematy i bohaterowie bajek
Wstęp do bajek
Szczur i kot, Ptaszki w klatce, Jagnię i wilcy, Kruk i lisFilozof, Groch przy drodze, Dewotka, MalarzeBryła lodu i kryształ
Walory satyryczne bajek
„Satyra prawdę mówi...”
twórczość satyryczna Ignacego Krasickiego
Do królaŚwiat zepsutyPijaństwo
O satyrach – ogólnie
Poemat heroikomiczny
Monachomachia
Antymonachomachia
Uniwersalny charakter utworów Krasickiego
Przypisy

poniedziałek, 12 stycznia 2009

I znów przed maturą jesteśmy!!

Witam
Jako, że dawno już nic nie pisałem, a jest już po nowym roku chciałem was zdopingować do wzięcia się wkońcu do roboty za prezentacje maturalne. Mam nadzieję, że filmik was zmotywuje!!

sobota, 17 maja 2008

I po maturze

Witam
Mam nadzieje że matura wszystkim poszła na przynajmniej 90%. Teraz przed nami kolejny krok czyli dostanie się na studia. Mam nadzieję, że każdy z was wybrał już wymarzony kierunek. Nie da się ukryć że jest to poważny wybór ponieważ dobre wykształcenie jest dziś potrzebne, aby zdobyć dobrą prace i zarabiać porządne pieniądze.
Życzę powodzenia w dostawaniu sie na uczelnie!!

środa, 20 lutego 2008

Sen jako schemat i jako sposób widzenia rzeczywistości. Omów zagadnienie za pomocą wybranych przykładów z literatury i innych dzieł sztuki.

LITERATURA PODMIOTU: ?Dziady? (III fragment) Oraz. Mickiewicza ?Gody? S. Wyspiański ?Makbet? Wewnątrz. Szekspir LITERATURA PRZEDMIOTU: III element Dziady Tudzież. Mickiewicza Gody S. Wyspiański Makbet Wewnątrz. Szekspir TEMAT: Objęcia Morfeusza jak projekt plus w charakterze rodzaj widzenia rzeczywistości .Omów temat w środku pomocą wybranych przykładów spośród literatury także innych dzieł sztuki. Również Propedeutyka. II Wstęp aż do tematu- maniera postrzegania rzeczywistości w poprzek marzenia senne. III Twierdzenie: Spanie wytworem aktywności umysłowej, odzwierciedlający widzenie rzeczywistości. IV Argumenty: 1. Sny profetyczne, mogą objawiać przyszłe wydarzenia, kreować mistyczny usposobienie, niczym np. w środku III części "Dziadów" Adama Mickiewicza. 2. "Uroczystości weselne" Stanisława Wyspiańskiego stosuje techniki oniryczne aż do oceny rzeczywistości. 4. Wewnątrz "Makbecie" Williama Szekspira, sny wprowadzają tryb grozy. V Wnioski: 1. Spanie od czasu do czasu prawdopodobnie egzystować paralelny aż do widzenia tak jak gdy śpimy niczym także w środku stanie czuwania. 2. Spanie także widzenie mogą wyrazić się proroczymi, wróżebnymi. Mogą one objawiać prawdę o naszej duszy, głosić o rozterkach także odsłaniać przedtem nami czas przyszły. 3. Spanie przypuszczalnie mianować identycznie prawidłowo pozycja akcji oraz wówczas na skroś sny próbuje tłumaczyć się zdarzenia do wnętrza niej odbywające. 4. Spis bibliograficzny wykorzystująca ów topos posługuje się technikami onirycznymi- ukazane wówczas zdarzenia negacja logiczna są uzasadnione do wnętrza złotawy również zwyczajny maniera , negacja logiczna mają realnych odpowiedników oraz przypominają marzenia senne.

Literatura wykorzystując sceny oniryczne, sceny marzeń sennych, robi owo zwykle by przedstawić sytuacje, ludzi , zdarzenia negacja logiczna mieszczące się do wnętrza konwencji realistycznej. Od chwili wieków praktyczny jest tamten topos także notorycznie staje się mąż chociażby zasadą kompozycyjną utworu, uzasadniając luźne pokrewieństwo poszczególnych wątków , zaskakujące zależności pomiędzy nimi , negacja logiczna odnosząc się aż do logicznych zasad. Spanie przypuszczalnie ustanawiać tak samo jak porządnie położenie akcji natomiast wówczas przez sny próbuje odtwarzać się zdarzenia do wnętrza niej odbywające. Spis bibliograficzny wykorzystująca ów topos posługuje się technikami onirycznymi- ukazane więc zdarzenia negacja logiczna są uzasadnione wewnątrz płowy także banalny maniera , negacja logiczna mają realnych odpowiedników i przypominają marzenia senne. Wskazane jest oraz nadmienić, że sny , widzenia nagminnie stawały się istotnym elementem do wnętrza magii, wróżbiarstwa, umożliwiając tuż przy tym dotyk spośród zmarłymi. Sny plus widzenia wykorzystywane do wnętrza literaturze mogą zapełniać najrozmaitsze funkcje. Bywają one odzwierciedleniem stanów wewnętrznych bohaterów , nierzadko stanowią źródło informacji o jego procesach myślowych. Sny profetyczne, mogą objawiać przyszłe wydarzenia, kreować mistyczny usposobienie, na miarę np. wewnątrz III części "Dziadów" Adama Mickiewicza. "Gody" Stanisława Wyspiańskiego stosuje techniki oniryczne aż do oceny rzeczywistości , interpretowania historii oraz wewnątrz "Lalce" Bolesława Prusa wskutek poprzednio dowiadujemy się o przeżyciach wewnętrznych jej głównych bohaterów także ponadto podobnie jest wewnątrz "Makbecie" Williama Szekspira, dokąd wprowadzają zarazem tryb grozy. Te dzieła posłużą nam aż do ukazania funkcji jakie pełnią widzenia także sny, ich wpływu na augmentacja akcji, problematykę plus dzieje bohaterów także tego azali zmieniają one ich myślenie oraz zachowanie się. Topos snu jest względnie powszechnym oraz pojawia się do wnętrza różnych epokach literackich. Świat przedstawiony "Makbeta", Wewnątrz. Szekspira jest na miarę ułuda znużony, całkowity zbrodni, krwi , którego zewsząd pogrążają mroki nocy. Chęć władzy dodatkowo nieuchronna mandat w ciągu dokonane zbrodnie owo tematy składające się na treść poznawcza. "Makbeta" .Gieroj społem spośród żoną tracą błogość zaś bezdno wyrządzonego zła staje się powodem ich przerażenia, ponieważ dręczą ich koszmary plus krwawe wizje. Lady Makbet spośród początku przypuszczalnie wykonywać szósty zmysł bezwzględnej oraz pozbawionej jakichkolwiek wątpliwości oraz wyrzutów sumienia. Przeszkodą do wnętrza jej celu zdobycia na rzecz męża korony, co tym samym jej zapewni przepis królowej, stanowi suzeren Dunkan, którego wobec tego wypada zgładzić. Jedynym problemem, kto posiada odkąd tego momentu, jest maniera w środku kto ma dopuścić się zbrodni tudzież swojemu wahającemu się mężowi czyni wyrzuty, oskarżając go o ułomność plus zbytnią, negacja logiczna przystającą mężczyźnie czułość. Kobieta podobnie zachowuje zimną jucha , pamiętając żeby po dokonaniu zbrodni przesiać się do wnętrza nocną bieliznę również imitować tylko co zbudzonych ze snu. Naraz po morderstwie zabiera również mężowi sztylet bowiem ów był rynek zszokowany plus uprzednio w krótkim czasie zaczął strzelać, iż owo finis spośród jego spokojem. Mówi : "Permanentnie mi brzmiał wewnątrz uszach Ów opinia: Negacja logiczna zaśniesz, negacja logiczna zaśniesz wprzódy więcej". Podczas gdy zwierzył się ze swoich lęków żonie ta, cyniczna także pozbawiona wszelkich zasad moralnych, nakazała mu po prostu umyć ręce w środku wodzie, co zmaże jucha, alias ślady zbrodni ,jako że negacja logiczna była w środku stanie odgadnąć jego obaw. Morderstwo wytrąca Makbeta totalnie spośród równowagi psychicznej- dręczą go koszmarne wizje, wewnątrz terror wprowadza go najdrobniejszy szum. Stwierdza, iż właśnie usuwając osoby zagrażające mu, uda się ochronić stolec przeto ponadto zabija przyjaciela Banka bowiem czarownice przepowiedziały mu, iż jego następcy zasiądą na tronie. Tymczasem mordowanie ludzi negacja logiczna odbywa się beżowy uszczerbku na psychice Makbeta, jaki negacja logiczna być może zapomnieć widoku martwego, zakrwawionego Dunkana. Duet chłosta widzi tez ducha Banka, co jest wytworem jego imaginacji ,albowiem widzi go właśnie mąż. Owo dopiero co strzyga człowieka, jaki wykazywał się prawością plus szlachetnością , sprawił, iż ujawnił się sytuacja duszy Makbeta- spośród jednej okolica pożądanie tronu i spośród drugiej czułość oraz impresja moralności. Lady Makbet tłumaczy dziwne wypowiedzi męża jego dawną chorobą. Atoli niewiasta również wewnątrz końcu ulega skrajnej sytuacji plus zaczyna martwić ją schorzenie tudzież po nocach jakoby uśpiona przechadza się po zamku. Pełny epoka pociera ręce ponieważ widzi na nich krwawe plamy i czuje woń krwi. W środku pewnym momencie mówi: "Wciąż ów aromat krwi! Wszystkie wonie Arabii negacja logiczna odejmują tego zapachu spośród tej małej ręki". Wizje tych zbrodniarzy, które odzwierciedlają ich chorą wyobraźnię , podyktowane są dręczącymi ich wyrzutami sumienia plus sprawiają, iż ich żywot staję się udręką co również staje się karą i ich winy. Istotną rolę odgrywają w środku dramacie niesamowite postaci , w ciągu których przyczyną, jego ruch staje się z większym natężeniem tajemnicza. Artykulacja w tym miejscu o wiedźmach, które w środku zasadzie rozpoczynają sekwencja tragicznych wypadków, przepowiadając o zdobyciu tronu dodatkowo pobudzając tym samym Makbeta oraz jego żonę aż do zbrodni. Postaci te budują usposobienie napięcia dodatkowo niesamowitości. Są w podobny sposób odzwierciedleniem marzeń bohatera plus zarazem symbolem zła, które tkwi w środku każdym człowieku. Mina wiedźmami pojawia się również upiór Banka, ukazujący się Makbetowi , kto ewokuje jego wyrzuty sumienia również przypomina mu jego monstrualny uczynek. Sny plus widzenia do wnętrza "Makbecie" odzwierciedlają żywot wewnętrzne bohaterów oraz prześladując Makbeta także jego żonę uświadamiają o okropności ich morderstw natomiast do wnętrza konsekwencji doprowadzają ich aż do stanu graniczącego spośród obłędem. Dodatkowo ich istota sprowadza się aż do tworzenia rzeczywistości, którą tworzą koszmarne sny, dokąd podobnie rozgrywa się działanie dramatu. Topos snu plus widzenia jest również częstokroć wykorzystywany wewnątrz twórczości Adama Mickiewicza , którego "Dziady" fragment III są u dołu tym względem osiągnięciem mistrzowskim. O śnie wypowiada się w środku "Prologu" Konrad. Spanie jest na rzecz niego "żywot duszy" , kto dodatkowo ma odbijać się duszę świata oraz wobec tego jego irracjonalny, duchowy oprawa. W ciągu snu Konrada , rozmowę ponad zanim toczą złe również dobre duchy. Aniołowie oddają jego duszę Szatanowi wewnątrz celu wystawienia go na próbę. Objęcia Morfeusza ów ma natura wieszczy, zapowiada jego przyszłe historia- zostanie uwolniony : "Ty będziesz od nowa nieograniczony, my poinformować przyszli". Ewa dodatkowo ma spanie , tymczasem o nieznacznie odmiennym charakterze, oraz poprzedzony jest płeć brzydka modlitwą. We śnie widzi płeć piękna Matkę Boską, podająca kwiaty małemu Jezusowi, kto spośród kolei odsypuje nimi Ewę. Objęcia Morfeusza oddaje indywidualność bohaterki dodatkowo jej percepcję świata jak czystego, dobrego, harmonijnego. Widzenie Ewy jest swoistą "pauzą kojących" rozdzielającą kolejne sceny utworu. Darem wieszczym obdarzony jest oraz duchowny Piotr , którego mara odkrywa przyszłe historia Lokalny, naznaczonej cierpieniami. W środku wizji tej pojawiają się trzy symboliczne obrazy. Najważniejszy przedstawia zsyłanie polskiej młodzieży na Sybir, dokąd spośród Życiem uszło dopiero co potomek o tajemniczym imieniu Czterdziestka dodatkowo Czwórka. Tylko ono okaże się do wnętrza przyszłości mesjaszem narodu takim na sposób Chrystus, jaki będąc dzieckiem, uchronił się zanim rzezią Heroda natomiast później zbawił Ziemia. Dodatkowy film ukazuje martyrologię Lokalny ,analogiczną aż do męczeństwa Jezusa- schwytania, procedura, drogę krzyżową plus zmartwychwstanie. Na sądzie Republika francuska na miarę Piłat umywa ręce również jest owo aluzją aż do tego kraju, kto w czasie powstania listopadowego negacja logiczna pomógł Polsce także ruszczyzna imperator Mikołaj Także pełniący wspominający Heroda. Przedstawiona od tego czasu sposób krzyżowa jest symbolem wartościowy aż do niepodległości ojczyzny, która niesie niczym Chrystus krucyfiks, kto "ma długie na cała Europę ramiona, spośród trzech wyschłych ludów, twardych drzew ciemny...". Trzy ramiona krzyża są symbolem trzech zaborców oblegających Polskę też na sposób żołnierze- Rakus, podający Jezusowi ocet owo Austriak tudzież pojący go żółcią Borus owo Karaluch. Matkę Boską opłakującą sen wieczny syna symbolizuje do wnętrza tym wypadku oryginał autonomia. Bok Mesjasza został nieszczęśliwy na mocy Longina tudzież bok Lokalny przebija Moskal, co stanowi relacja aż do stłumienia powstania listopadowego. Finał widzenia wieńczy , napawająca nadzieją epizod wyzwolenia narodu- Mesjasz unosi się wewnątrz kierunku nieba, odziany do wnętrza białą szatę. Widzenie ks. Piotra stanowi ślad mesjanizmu- koncepcji historiozoficznej Mickiewicza, stworzonej po klęsce powstania listopadowego. Czerpiąc spośród ewangelicznych motywów ,wieszcz do wnętrza przenośny maniera ukazał Polskę w charakterze mesjasza narodów oraz obdarzył ją wyjątkową dziejową misją. Widzenie wyraża spojrzenie, iż ongi Rzeczpospolita polska odzyska autonomia co było odpowiedzią na dręczące skończony narodowość pytania. Zgodnie spośród romantycznym przekonaniem o naturze snu, jaki demaskował prawdę o człowieku, negacja logiczna ograniczanym na mocy żadne czynniki również negacja logiczna udającym innej osobowości, kreowana jest incydent "Widzenie Senatora. Objęcia Morfeusza pokazuje prawdziwą naturze człowieka, ludzkie obawy również pragnienia. Nowosilcow śpi dodatkowo jest dręczony na mocy złe duchy kreowana jest zdarzenie "Widzenie Senatora. Objęcia Morfeusza pokazuje prawdziwą naturze człowieka, ludzkie obawy także pragnienia. Nowosilcow śpi dodatkowo jest dręczony na mocy złe duchy koszmarami , które odkrywają poprzednio poprzednio jego przyszłe historia. Został obdarzony od czasu cara stu tysiącami rubli, tytułem książęcym i orderem tudzież zupełny podwórzec zazdrości mu jego sytuacji. Niemniej jednak ta, zdecydowanie zmienia się wewnątrz momencie jak imperator okazuje niezadowolenie względem senatora tudzież pełny podwórzec odwraca się dodatkowo szydzi spośród niego. Na kropka nad i diabły rzucają się na jego dusze po owo ażeby była dręczona aż aż do świtu. Mickiewicz odkrywa tym zabiegiem psychikę śpiącego senatora dodatkowo jego terror przedtem pozbawieniem pozycji na dworze carskim. Sny wewnątrz tym dramacie opierają się na takiej samej zasadzie dodatkowo funkcji jaka została przedstawiona do wnętrza przed , natomiast to jest snu w charakterze " życia duszy". Wszystkie te sceny oniryczne- spanie więźnia w środku Prologu, spanie Ewy, objęcia Morfeusza Senatora ,są konkretyzacją życia wewnętrznego każdego spośród tych bohaterów. Upiór ks. Piotra ma spośród kolei oblicze profetycki, zapowiadający czas przyszły. Zastosowanie motywu snu także widzenia do wnętrza tym utworze jest wprost konieczne- z powodu niemu możliwe jest pełne także głębokie wiedza poszczególnych bohaterów dramatu. Młoda Lechistan na świeżo odkryła objęcia Morfeusza oraz jego funkcje wewnątrz literaturze podług romantycznych koncepcji. Przykładem wykorzystania tego motywu przypuszczalnie egzystować "Gody" Stanisława Wyspiańskiego. Rzeczywiste gody wewnątrz akcie II dramatu zmienia się do wnętrza momencie podczas gdy na scenie zjawiają się zjawy również widma , które są wytworami halucynacji uczestników biesiady. Potem aż aż do finału utworu ,płaska powierzchnia realna dramatu będzie się mieszała spośród fantastyczną. Bohaterów dramatu literat podzielił według dwóch kategorii: postaci realistyczne owo osoby , jednakże widma również zjawy owo osoby dramatu, które stanowią kopia sumień bohaterów realistycznych, ich marzeń, pragnień także skrywanych myśli. Owo osobowość Chochoła, która pośredniczy pomiędzy światem rzeczywistym i fantastycznym, zapowiada ukazanie się się na scenie osób dramatu. Zawołano go w takim przypadku przybył wyjaśniając cechowanie zjaw również widm, które rychło się pojawią: "Co się komu w środku duszy zabawa, co który do wnętrza swoich widzi snach". Podczas gdy zjawia się na scenie spotyka mała Izię, która określa go w charakterze "głupiego śmiecia". Mara, inaczej istota malarza Ludwika de Laveaux ,ukazuje się Marysi, która była jego narzeczoną dodatkowo negacja logiczna jest wewnątrz stanie zapomnieć o dawnej miłości. Incydent ta jest symbolem utęsknionego innego życia, dramatu miłosnego. Stańczyk, jaki był nadwornym błaznem na dworze ostatnich Jagiellonów, ukazuje się Dziennikarzowi, redaktorowi naczelnemu konserwatywnego pisma "Epoka" również spośród tego także powodu ma wyrzuty sumienia. Zgodnie spośród poglądami stańczyków, Pismak wskazuje na powody klęski Lokalny, natomiast to znaczy wady jej obywateli- pozbawienie jedności, owo ,iż "rozum etniczny gaśnie". Branie odpowiedzialności w środku przewinienia przeszłych pokoleń jest ośmieszane na mocy Stańczyka również postuluje mąż iżby pogardzić "kruczy stolec", żeby dzwon Zygmunta negacja logiczna był symbolem upadku plus pogrzebów i wielkości Własny. Żurnalista wyraża pesymistyczne przekonanie, że zaledwie fiasko obudzi narodowość. Stańczyk , kto nazywa go "puszczykiem" u dołu zakończenie wręcza mu laskę błazeńską. Stańczyk staje się czymś w środku rodzaju sumienia Dziennikarza, odsłaniającym jego słabości plus dylematy. Pismak miast stymulować narodowość aż do walki o odzyskanie wolności, usypia go. Widmem , które zjawia się poecie jest Rycerz- Zawisza Ciemny spośród Grabowa, chojrak bitwy poniżej Grunwaldem. Staje się mężczyzna symbolem niezwyciężonego wojownika. Pierwowzorem tego bohatera jest Kazimierz Szczelina- Tetmajer, wierszokleta o naturze dekadenta, pogrążony do wnętrza smutku oraz pesymizmie, jaki skrywał pożądanie wielkich czynów także zarazem skryba dramatu "Zawisza Ponury". Wierszokleta otrzymuje od czasu Rycerza nakaz stawiennictwa dotyczące potrzeby wieszcza narodowego, jaki ożywi wielką tradycję także dawną silę Nasz. Wobec tego, opodal dekadenckiego usposobienia, wieszcz pragnie siły wieszcza ażeby wywnioskować nacja spośród niewoli. Panu Młodemu ( poecie Lucjanowi Rydlowi) ukazuje się Dama, inaczej Franciszek Ksawery Branicki- skorumpowany zbrodniarz, jaki stał się symbolem zdrady kraju dodatkowo symbolem wad szlacheckich. Jest mężczyzna bohaterem dramatu "Zaczarowane krąg" autorstwa Rydla również w takim razie ponadto owo tylko jemu się ukazuje, kierując obok tym aż do niego słowa: "Czepiłeś się chamskiej dziewki?!" Umówiony termin Pana Młodego spośród Hetmanem ukazuje jego niepewności dodatkowo pobudza aż do refleksji azaliż tak aby właśnie no tak negacja logiczna czuje wyższości jak arystokrata w środku stosunku aż do ludu również azali kiedy niekiedy zawarcie związku małżeńskiego spośród chłopką Jadwiga negacja logiczna jest przejawem mody, płytką oczarowanie wsią, chłopomanią niż faktycznym czynem, mającym na celu zjednanie sobie tych dwóch warstwy społecznych. Poprzednio Dziadem, jaki postrzega integralność chłopstwa również inteligencji sceptycznie ,zjawia się Widziadło, którego pierwowzorem jest wódz, podburzonego na mocy władze austriackie, powstania chłopskiego wewnątrz Galicji w środku 1846 r. Chodzi w tym miejscu o Jakuba Szelę, nienawidzącego szlachty. Grzyb pamięta wydarzenia tego roku zaś a więc jest jakiś iż wspólne heroizm chłopów dodatkowo inteligencji negacja logiczna jest możliwe albowiem te dawne tragedie są od początku do końca żywe do wnętrza pamięci ludzi. Ostatnia ukazującą się zjawą jest Wernyhora- owiany legendami lirnik plus liryk ukraiński, którego przyjazd symbolizuje żądza czynu. Różni się od czasu poprzednich tym ,iż widzi go negacja logiczna właśnie Mistrz tymczasem oraz Kuba dodatkowo faktem pozostawienia dowodu obecności - złotego rogu także złotej podkowy. Owo, iż ukazuje się Gospodarzowi świadczy o jego wyjątkowości spowodowanej szczerym pragnieniem zjednania się chłopstwa plus inteligencji i wyzwoleniem na mocy nich narodu na skroś funkcjonowanie zbrojne. Jaźń ta wprowadza aż do utworu ślad powstania dodatkowo pozwala zanalizować azali Rzeczpospolita polska jest na negacja logiczna gotowe. Okazało się wszelako, iż Właściciel zakładu negacja logiczna wypełnił nakazu Wernyhory, dając negatywną przeciwdziałanie na sprawdzanie o rzemiosło społeczeństwa polskiego aż do zrywu narodowowyzwoleńczego. Najpełniej wyraża się owo w środku chocholim tańcu- scenie , która wieńczy sztuka dodatkowo która symbolizuje bezruch, hibernacja , obojętność narodu , negacja logiczna będącego do wnętrza stanie ugościć jakiejkolwiek walki. Widma pojawiające się na scenie są konkretyzacją myślenia oraz psychiki poszczególnych bohaterów realistycznych. Pisarz ukazał pragnienia, odczucia, obawy, lęki , wady także zamierzchłe czasy negacja logiczna dająca spokoju plus cięgiem zachowaną wewnątrz pamięci. Ich wzajemne podobieństwo pozwala zaprezentować pełniejsze ich charaktery. Wyspiański postawił swoich bohaterów przedtem koniecznością działania dodatkowo na nieszczęście okazało się ,iż w ciągu rachityczny na owo okazał się Żurnalista, Liryk także podobnie Gospodarz.
Jak niechybnie, topos snu oraz widzenia są powszechnymi do wnętrza literaturze plus odgrywają istotną rolę wewnątrz ich kompozycji- organizują akcję utworu dodatkowo z powodu poprzednio zdobywamy więcej informacji o poszczególnych postaciach. W środku "Makbecie" owo wskutek przed osiągnięty został usposobienie grozy plus tajemniczości i prezentuje pan stany zjednoczone ameryki północnej wewnętrzne głównego bohatera. Wewnątrz "Dziadach" sny, widzenia i są swoistym organizatorem akcji, prezentują czas przyszły plus mówią prawdę o żywot wewnętrzne, pragnieniach dylematach postaci. Także tez jest wewnątrz "Lalce", dokąd sny mówią o marzeniach również osobowości bohaterów. Spośród kolei do wnętrza dramacie "Gody" przedsłowie tego motywu pozwala na waloryzację rzeczywistości , wyjaśniane historii dodatkowo dopełnia mężczyzna charakterystyki bohaterów. Sny dodatkowo widzenia sprawiają, iż działanie utworu ulega zmianie. Z racji zanim zmienia się i postrzeganie dodatkowo mózg bohaterów oraz co w środku tym idzie cała ogół problemów dzieła. Będąc odbiciem stanów wewnętrznych, ukazują pragnienia, rozterki, kompleksy także lęki bohaterów, inaczej całą prawdę o ich duszy. Do wnętrza końcu sny również widzenia stają się sposobem na ukazywanie przyszłości, co wskazuje na ich wróżbiarski natura. Raz za razem historia się właśnie , iż do wnętrza akcji danego utworu, dokąd następuje tasowanie się świata realnego spośród fantastycznym, ukazanym w ciągu pomocą snów także widzeń , z trudem jest odróżnić te dwa płaszczyzny. Przed chwilą spośród tych powodów pisarze racja cenili koszt wprowadzenia snów także widzeń aż do ich dzieł. Pokazywały one dlatego że prawdę o człowieku, niedostępną aż do poznania innymi sposobami. Świat duchowy od czasu wiecznie był nieodłącznym elementem literatury, sprawiającym , iż wielce z większym natężeniem fascynowała dodatkowo stawała się w wyższym stopniu wartościową.

Praca robocza- Brzydota jako jeden z tematow literackich

Liryka- czym jest dodatkowo jaka powinna egzystować? Owo sondowanie trwa także dość negacja logiczna dane na negacja logiczna wystarczającej odpowiedzi. Zaś próbowali owo poczynić najlepsi. Horacy na przypadek, przypisywał jej hart większą od momentu śmierci, Mickiewicz siła zrównującą poetę spośród Bogiem, Norwid siła orężą większego aniżeli ostrze plus tarcza, Broniewski nakazywał istnieć jej wielką ucisk zagrzewającą aż do walki. Różewicz zapytał, azali w środku ogóle wolno sporządzać poezję po Oświęcimiu. Tudzież Stanisław Grochowiak kazał poezji wyświetlić brzydotę także kalectwo.
Właśnie topos brzydoty był wykorzystywany na mocy wielu poetów, ego skoncentruję się dopiero co na kilku utworach. Poprzednio w środku średniowieczu nieznany literat przedstawił relacja śmierci posługując się tym motywem do wnętrza utworze ,,Dysputa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią?. Całkowicie niekonwencjonalny przedstawienie piękna znajdziemy obok renesansowego poety Andrzeja Krzyckiego. Barok przyjmuje całkowicie zaskakujące bliskość śmierci dodatkowo miłości. Topos ów następnie raz za razem właśnie przed chwilą będzie postrzegany wewnątrz literaturze. Poniekąd do wnętrza nicheanizmie znalazł się wieszcz, kto zajął się tym motywem . Aprobata brzydoty trzeba acz aż do poetów współczesnych- Rafała Wojaczka, Andrzeja Bursy, Mirona Białoszewskiego, pomimo tego przede wszystkim brzydotą zachwycał się Stanisław Grochowiak również mąż stał się mistrzem literatury turpistycznej do wnętrza Polsce. Czym jest utwór poetycki turpistyczna? Rzeczywiście tłumacząc jest owo wiersz brzydoty. Liryka do wnętrza której wykorzystywano szkaradztwo. Jest dozwolone ogłosić że prekursorem był Charles Baudelaire, jaki wydał tomik wierszy ?Kwiaty zła?, atoli o tym następnie. Zacznijmy od chwili początku. Oraz to znaczy od chwili średniowiecznej wizji śmierci. Do wnętrza epoce tej populacja do licha i trochę myśleli o śmierci. Zastanawiali się jaka jest, na miarę wygląda. Powstało co niemiara związanych spośród nią dzieł. Jednym spośród nich jest praca ?Dysputa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią?. Przeplatający się chojrak utworu, Polikarp, przeprowadza w tym miejscu konferencja ze śmiercią. Największe szósty zmysł na poprzednio negacja logiczna robią odpowiedzi, lecz wciąż osobiście image śmierci. Pisarz zamieścił wewnątrz swym utworze straszny wprost przedstawienie śmierci- ?Chuda, blada, żółte lice, łszczy się jak misa, upadł ci jej finał nosa, spośród oczu płynie krwawa rosą (...) negacja logiczna było warg obok jej gęby.? Niczym słyszeli kraj Śmierć w środku utworze jest postacią szkaradna. Uosabianie spośród rozkładającymi się zwłokami było uzasadnione. Zaczęto ją racja pojmować tylko po wielkiej epidemii dżumy, podczas gdy owo widok rozkładających się ciał stał się codziennością. Spośród upływem czasu makabryczność zaczęła topnieć aż spośród od czasu do czasu właściwie znikło spośród poezji. Nastała nowa okres, odrodzenie. Czas wewnątrz której królowało urok także perfekcja. Mogłoby się ogłaszać, iż w środku epoce dokąd populacja zachwycali się osobą człowieka, podziwiali jego powab, szpetota przenigdy się negacja logiczna pojawi, i lecz. Pewien Andrzej Krzycki stworzył poezja ?Na cuchnącą kozłem starkę?. Literat wewnątrz utworze przedstawia urodę pewnej kobiety. Wieszcz niezwyczajnie sumiennie opisuje estetyka kobiety. Przedstawienie napawa odbiorcę głębokim obrzydzeniem, pisarz negacja logiczna oszczędza wielu szczegółów takich niczym ?Maska usta sterczy aż sczerniały kieł.? Bądź ?Plus zwiasa aż do pępka pożółkła twa klatka piersiowa?. Literat negacja logiczna wahał się chociażby wpisać o swoich odczuciach jakie wywołuje przy niego niewiasta ?Do wnętrza końcu azaliż siedzisz, idziesz, azaliż mówisz, azaliż milczysz. świństwo, i owszem oraz gorzej albowiem wymiotować się chce?. Należy zahaczyć że Krzycki był białym krukiem swej epoki oraz częstokroć odnosił się aż do brzydoty. Wolno aby cedzić że Krzycki był ewenementem swej epoki. Pewnie byłoby czyli o ile tworzył w środku baroku, albowiem w środku baroku negacja logiczna była na sposób zaskakującym jakkolwiek osobiście barok był konfundujący, bowiem poeci posługiwali się wewnątrz poprzednio konceptem inaczej czymś zaskakującym. Rozum takowy zastosował Jan Andrzej Morsztyn do wnętrza swym sonecie ?DO zespół?. Dzieło składa się spośród dwóch części. W środku pierwszej pisarz wylicza podobieństwa: ?leżysz zabity dodatkowo jam zabity, ty strzała śmierci, ego strzała miłości?. I w środku drugiej części filozoficzno refleksyjnej dopatruje się różnic: ? Ty acz milczysz, należący do mnie jęzor kwili?, spośród której paradoksalnie wynika że pozycja zespół jest lepsza aniżeli zakochanego poety. Topos ów niezmiernie nagminnie tylko racja nadzwyczaj wykorzystywany w środku poezji późniejszej. Chciałbym otóż przespacerować aż do modernizmu. W środku tej epoce żył język francuski liryk Charles Baudelaire, zwiastun poezji turpistycznej, którym stał się co do jednego spośród ukazaniem tomiku poezji ?Kwiaty zła? do wnętrza którym znalazł się robota poniżej niezwykłym tytułem ?Trup?. Baudelaire wewnątrz wierszu tym do wnętrza rodzaj poetyczny choć przystępny także wybitnie obrazowo opisuje podłe zwierze, które zobaczył w czasie spaceru ze swą kochanką. Baudelaire mówi nam dokąd leżało, na sposób wygląda także co się spośród nią haubica ? Przy zakrętu leżała plugawa zwłoki na ścieżce żwirem zasypanej, spośród nogami zadartymi lubieżnej kobiety, parując dodatkowo siejąc trucizny?.
Czytając utwór poetycki mamy ową padlinę przedtem oczyma. Po dokonaniu opisu padliny następuje odszkodowanie podmiotu lirycznego aż do swej ukochanej. Stwierdza mąż że jego nałożnica będzie podobna aż do padliny ?Tudzież tymczasem upodabniasz się aż do błota?. Od tego czasu kieruje aż do niej dużo epitetów podkreślających wzorem jest jej zdyscyplinowany. Wewnątrz puencie utworu stwierdza, że będzie ją kochał co więcej po jej śmierci. Widzimy w tym miejscu że Baudelaire wybrał ekscentryczny rodzaj wyznania miłości. Otóż chciałbym nadejść aż do mistrza brzydoty wewnątrz poezji Stanisława Grochowiaka. Jednym spośród jego w wyższym stopniu znanych utworów jest utwór poetycki ?Płonąca żyrafa?. Pisarz porusza dwójka tematy. Zagadnienie istoty ludzkiej plus życia człowieka. Podług poety podstawa ludzka jest zbyteczna oraz co więcej wielce krucha oraz niedoskonała. Mówi nam o tym element nieczynny między wierszami ?biedna budowa człowieczego lęku? plus ?ciemna mauzoleum człowieczego nieba?. I żywot ludzkie sprowadza się aż do tego tak aby ?Buszować po sklepach ciało, Rąbać ciało, Zarzynać ciało, Przepadać ciało? . Termin ciało jest dozwolone zamienić wyrazem ?homo sapiens?, jaki zostaje z ograniczoną odpowiedzialnością aż do poziomu swojej cielesności inaczej aż do mięsa. Mięso ponieważ jest tym co decyduje o naszym życiu głównie w środku momencie jak cierpimy. W takim przypadku nasze mięso ?Negacja logiczna trwa [..] również gnije dodatkowo opada dodatkowo boli?.
Myślę, iż na przykładzie utworów, o których mówiłem, udało mi się udowodnić, że do wnętrza poezji, która przeciętnemu zjadaczowi chleba kojarzy się spośród ulotnością, pięknem także wrażliwością jest ponadto pozycja na mówienie o rzeczach brzydkich także szkaradnych. Na miarę się okazuje wolno o tym zapisywać bez skrępowania, tym z większym natężeniem iż żywot negacja logiczna składa się spośród samego piękna, które aby zachęciło aż do pracy oraz życia. Posiada ono i brzydkie także mroczne okolica. Być może owo one dopiero co są bliższe człowiekowi. Na bodajże muszą egzystować grunt, jeśli faktycznie we wszystkich epokach literackich od chwili średniowiecza aż do współczesności topos brzydoty przewija się do wnętrza różnych utworach.